Zawodnicy i szkoleniowcy sekcji piłkarskiej i koszykarskiej Realu Madryt wzięli wczoraj udział we wspólnym posiłku zorganizowanym z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia. Przed starciem z Almeríą drużyna Carlo Ancelottiego miała lekką sesję regenerującą, a później udała się na Santiago Bernabéu. Podczas spotkania wspomniano oczywiście o świetnej passie drużyny prowadzonej przez Włocha. Piłkarze nie mają jednak czasu na przygotowywanie się do przerwy na przełomie miesięcy – już jutro zmierzą się na wyjeździe z Almeríą, a później wyjadą do Maroka na Klubowe Mistrzostwa Świata.
Ancelotti, niemal jak zawsze, musi sobie poradzić z kolejnymi problemami. Tym razem Włoch nie może liczyć na Sergio Ramosa, który pauzuje za kartki, a także kontuzjowanych – Lukę Modricia, Jamesa Rodrígueza i Samiego Khedirę. Do tej listy na szczęście nie dołączył Gareth Bale, który we wtorkowym starciu z Łudogorcem opuścił murawę z zakrwawioną twarzą. W porównaniu do meczu z Bułgarami Carletto zamierza wprowadzić jednak kilka zmian. Między słupki z pewnością wróci Iker Casillas, a obok Raphaëla Varane'a, który zastąpi Ramosa, zagra Pepe. Na bokach obrony powinniśmy ujrzeć Daniego Carvajala i Marcelo, zaś w środku pomocy wystąpi Asier Illarramendi. Dla Baska będzie to czwarty mecz z rzędu w podstawowej jedenastce. Obok niego zobaczymy Toniego Kroosa i Isco. Z przodu tradycyjnie nie będzie miejsca na rotacje – o sile ofensywnej Królewskich będą stanowić przede wszystkim Gareth Bale, Karim Benzema i Cristiano Ronaldo.
Powrót Ikera, kolejne zmiany w defensywie
Pomysł Ancelottiego na Almeríę
REKLAMA
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się