W związku z czerwoną kartką Isco i kontuzją Luki Modricia Asier Illarramendi najprawdopodobniej wróci do pierwszej jedenastki Królewskich. W najbliższą sobotę Real Madryt zmierzy się z Celtą Vigo. Bask jest ósmym najmniej grającym zawodnikiem drużyny Carlo Ancelottiego. Rzadziej niż on występowali tylko Fábio Coentrão, Sami Khedira, Keylor Navas, Chicharito, Nacho, Pacheco i Jesé. Z dwudziestu trzech spotkań Illarra wystąpił od początku w zaledwie czterech. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce 72 dni temu. Wówczas Królewscy pokonali Elche 5:1. Carletto wierzy w wychowanka Realu Sociedad. Sam zawodnik może pochwalić się najlepszą skutecznością podań wśród pomocników w Primera División – wykonał 224 podania, z czego 94 procent było celnych. Takiego wyniku nie osiągnęli Xavi, Kroos (obaj 93%), Iniesta, Busquets (obaj 92%), Modrić (91%), Isco, Rakitić (obaj 90%) czy James (88%).
Ubiegłego lata Królewscy zapłacili za Illarramendiego 38,9 miliona euro. Bask był tuż po zwycięstwie w mistrzostwach Europy do lat 21 z reprezentacją Hiszpanii, w której występował także Isco. Kontrakt 24-letniego piłkarza obowiązuje do 2019 roku. W tym roku zastanawiano się, czy nie wypożyczyć go do innej drużyny występującej w Lidze Mistrzów, ale odejście Xabiego Alonso sprawiło, że te rozważania szybko się zakończyły. Wkrótce do zespołu Ancelottiego może dołączyć Lucas Silva, dlatego przed defensywnym pomocnikiem Królewskich niełatwe zadanie – musi w krótkim czasie przekonać do siebie fanów na Santiago Bernabéu. Jego jakość została poddana w wątpliwość po rewanżu 1/4 finału zeszłorocznej Ligi Mistrzów, kiedy Real Madryt mierzył się z Borussią Dortmund. Carlo Ancelotti chce odzyskać jego najlepszą wersję. Niedawno mówił: „Isco potrzebuje tylko trenera, który na niego postawi”. Teraz tego samego potrzebuje Asier Illarramendi.
Illarra wróci do pierwszego składu?
Ancelotti postawi na Baska po 73 dniach
REKLAMA
Komentarze (44)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się