REKLAMA
REKLAMA

Illarra wróci do pierwszego składu?

Ancelotti postawi na Baska po 73 dniach
REKLAMA
REKLAMA

W związku z czerwoną kartką Isco i kontuzją Luki Modricia Asier Illarramendi najprawdopodobniej wróci do pierwszej jedenastki Królewskich. W najbliższą sobotę Real Madryt zmierzy się z Celtą Vigo. Bask jest ósmym najmniej grającym zawodnikiem drużyny Carlo Ancelottiego. Rzadziej niż on występowali tylko Fábio Coentrão, Sami Khedira, Keylor Navas, Chicharito, Nacho, Pacheco i Jesé. Z dwudziestu trzech spotkań Illarra wystąpił od początku w zaledwie czterech. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce 72 dni temu. Wówczas Królewscy pokonali Elche 5:1. Carletto wierzy w wychowanka Realu Sociedad. Sam zawodnik może pochwalić się najlepszą skutecznością podań wśród pomocników w Primera División – wykonał 224 podania, z czego 94 procent było celnych. Takiego wyniku nie osiągnęli Xavi, Kroos (obaj 93%), Iniesta, Busquets (obaj 92%), Modrić (91%), Isco, Rakitić (obaj 90%) czy James (88%).

Ubiegłego lata Królewscy zapłacili za Illarramendiego 38,9 miliona euro. Bask był tuż po zwycięstwie w mistrzostwach Europy do lat 21 z reprezentacją Hiszpanii, w której występował także Isco. Kontrakt 24-letniego piłkarza obowiązuje do 2019 roku. W tym roku zastanawiano się, czy nie wypożyczyć go do innej drużyny występującej w Lidze Mistrzów, ale odejście Xabiego Alonso sprawiło, że te rozważania szybko się zakończyły. Wkrótce do zespołu Ancelottiego może dołączyć Lucas Silva, dlatego przed defensywnym pomocnikiem Królewskich niełatwe zadanie – musi w krótkim czasie przekonać do siebie fanów na Santiago Bernabéu. Jego jakość została poddana w wątpliwość po rewanżu 1/4 finału zeszłorocznej Ligi Mistrzów, kiedy Real Madryt mierzył się z Borussią Dortmund. Carlo Ancelotti chce odzyskać jego najlepszą wersję. Niedawno mówił: „Isco potrzebuje tylko trenera, który na niego postawi”. Teraz tego samego potrzebuje Asier Illarramendi.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (44)

REKLAMA