Carlo Ancelotti od dawna mówi, że w kadrze nie ma zbędnych zawodników. Udowodnił to wczoraj, pozwalając na grę kolejnym piłkarzom, którzy w tym sezonie nie zaliczyli ani minuty. Powrót Jeségo (po 259 dniach przerwy) nie był żadną niespodzianką, ale szkoleniowiec postawił także na Pacheco. Dzięki temu w pierwszej drużynie Realu Madryt nie ma gracza, który nie miałby na koncie co najmniej jednego rozegranego meczu.
Dwudziestu dwóch zawodników to jednak nie wszyscy, z których Carletto korzysta w tym sezonie. W pierwszym meczu z Cornellą szansę otrzymał napastnik Castilli, Raúl de Tomás, wczoraj zaś z ławki weszli Diego Llorente i Javi Muńoz. Dla tego ostatniego wczorajszy występ na Santiago Bernabéu był zresztą debiutem w pierwszym zespole Królewskich. Więcej szans niż ta trójka otrzymuje Álvaro Medrán – 20-latek wystąpił w czterech meczach (dwa w Lidze, dwa w Pucharze Króla).
Ancelotti dał szansę każdemu
Wszyscy gracze pierwszego składu zagrali co najmniej raz
REKLAMA
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się