Wczoraj przybył do Lizbony najlepszy prawy obrońca Euro 2004, Giourkas Seitaridis. Razem z nim przyjechał jego ojciec oraz agent, Antonio Papadopoulos. Okazuje się, że zawodnik podpisał już z FC Porto wstępne porozumienie, ale chyba nie zamierza grać w barwach mistrza Portugalii. Prawnicy Seitaridisa twierdzą, że parafowany dokument, zredagowany zresztą tylko w języku angielskim nie jest żadnym zobowiązaniem. Mówią nawet, że w myśl przepisów UEFA oraz ligi portugalskiej jest on tylko zwykłym świstkiem papieru. Seitaridis czuje się oszukany przez FC Porto. Zawodnik rozpatruje więc tylko dwie opcje. Jego marzeniem jest gra w Realu Madryt, jeśli to nie wyjdzie, wówczas piłkarz chce pozostać w swoim macierzystym klubie, Panathinaikosie Ateny. Real gotów jest zapłacić za niego kwotę ok. 4 mln Euro. Seitaridis byłby doskonałym zmiennikiem Michela Salgado.
Oszukany Seitaridis
Gdzie zagra najlepszy prawy obrońca Euro 2004?
REKLAMA
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się