José Callejón w wywiadzie dla Goal.com opowiada o swoich przeżyciach związanych z dziesiątym triumfem Realu Madryt w Lidze Mistrzów, powołaniem do reprezentacji Hiszpanii i obecną, zresztą bardzo dobrą, grą w Neapolu.
Triumf Realu
– Często myślałem o tym, że ominąłem zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Bardzo często! Bo spędziłem tutaj dwa bardzo dobre sezony, kiedy w obu z nich docieraliśmy do półfinału.
– Zawsze sądziłem, że w tym trzecim sezonie, w którym mnie z nimi nie będzie, wygrają rozgrywki, ale również bardzo cieszyłem się z ich sukcesu.
Reprezentacja
– To marzenie! Każdy piłkarz chce grać dla swojej reprezentacji narodowej. Jestem bardzo szczęśliwy i naprawdę cieszę się z tej szansy.
– To prawda, że z początku były pewne wątpliwości, oczekiwanie na to, co się stanie… Razem tworzymy dobry klimat.
– Jestem tutaj, aby dać z siebie wszystko, aby pomóc drużynie w wygraniu tych dwóch spotkań. Dostanę minuty czy nie – myślę, że będę równie szczęśliwy, bo to wszystko już teraz jest dla mnie jak sen.
Napoli
– Cóż, nie będąc napastnikiem, trudniej jest być Capocannoniere (z włoskiego „strzelec” – przyp. red.). Oni mają więcej okazji, żeby strzelić, wykonują karne… Ale tam siebie widzę.
– Myślę, że sprawy toczą się dobrym torem. Dlaczego miałbym nie myśleć, że nadal mogę strzelać bramki?
Callejón: Myślałem o tym, że ominąłem Décimę
Wychowanek dla Goal
REKLAMA
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się