Carlos Alonso Santillana rozmawiał w czwartek z dziennikarzami podczas obchodów V Memoriału Ramóna Grosso. Były piłkarz Realu Madryt wypowiadał się także na temat sobotniego Klasyku. Hiszpan życzyłby sobie, żeby mecz z Barceloną zakończył się zwycięstwem Królewskich.
– Drużyna jest teraz bardziej zgrana niż w poprzednich latach. Dodatkowo wielu piłkarzy jest w najlepszej formie od początku sezonu. Musimy wierzyć w to, że trzy punkty pozostaną na Bernabéu. Obie ekipy prezentują obecnie wysoki poziom. Real, przez to, że zagra w domu, wydaje się być faworytem, ale to Barça ma cztery punkty przewagi i w przypadku zwycięstwa odskoczy aż na siedem. Mam nadzieję, że to nie wpłynie na psychikę piłkarzy i wyjdą na boisko po to, by wygrać mecz, tak, jak to robili w ostatnich spotkaniach.
– W takich starciach nie zawsze wygrywa faworyt. Ludzie myślą, że Real Madryt jest lepszy, ale tak naprawdę, gdy przychodzi rozegrać Klasyk, nie ma faworytów. Przede wszystkim z powodu wielkich indywidualności w obu drużynach.
– Jeżeli Messi zakończy sobotnie starcie jako najlepszy strzelec La Liga, a kibice za stosowne uznają pogratulowanie mu, zrobią to. Nie można przerwać meczu, wszystko ma swój czas. Jeśli coś ma się wydarzyć, to niech stanie się pod koniec spotkania.
Santillana: W El Clásico nie ma faworyta
Były napastnik Królewskich o sobotnim meczu
REKLAMA
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się