REKLAMA
REKLAMA

This is Benzema

Francuz znów strzela w Lidze Mistrzów
REKLAMA
REKLAMA

Benzema wysłuchał hymnu Ligi Mistrzów i już wiedział, że to będzie jego mecz. Nie przestraszyło go Anfield śpiewające You’ll never walk alone, ponieważ hymn Champions League to dla niego niebiańska muzyka. Napastnik ustawił się między obrońcami Liverpoolu i stał się najgorszym koszmarem dla Škrtela i Lovrena. Obaj defensorzy The Reds są bardziej przyzwyczajeni do napastników Premier League niż do tak niewykrywalnego gracza.

Carlo Ancelotti zawsze bronił Benzemę, niezależnie od okoliczności. Teraz zawodnik znów odpłacił się za otrzymane zaufanie. Tym razem dubletem, swoim ósmym w Lidze Mistrzów (sześć w Realu Madryt i dwa w Lyonie). Dorobek strzelecki Karima w Champions League jest, delikatnie mówiąc, imponujący. Francuz strzelił 40 goli w 67 meczach, co daje średnią 0,6 bramki na spotkanie. Takich wyników Benzema nie potrafił osiągnąć ani w Ligue 1, ani w Primera División.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (27)

REKLAMA