Fábio Coentrão po raz kolejny nie znalazł się na liście powołanych zawodników przez Carlo Ancelottiego. Portugalczyk nie poleciał więc z resztą drużyny do Bułgarii i nie trenował z drużyną podczas kilku poprzednich sesji treningowych. Lewego obrońcy zabrakło także w starciu z Villarrealem. Były gracz Benfiki po raz kolejny jest kontuzjowany. Klub nie opublikował oficjalnej informacji o jego stanie zdrowia, co ma zwykle w zwyczaju. Carlo Ancelotti w piątek po prostu poinformował, że nie będzie mógł liczyć na swojego podopiecznego w spotkaniu z Żółtą Łodzią Podwodną.
W tym sezonie Coentrão wystąpił w trzech meczach. Zaliczył zaledwie 242 minuty na 900 możliwych. Sezon rozpoczął starciem z Sevillą w ramach meczu o Superpuchar Europy. Po raz ostatni kibice mogli go oglądać w starciu z Atlético na Santiago Bernabéu. Od tego czasu minęły dwa tygodnie, w ciągu których Królewscy zdążyli rozegrać cztery spotkania. Fábio nie zagrał w ani jednym.
Z ostatnich siedmiu meczów Realu Madryt portugalski obrońca zagrał tylko raz. Uraz kolana nie pozwolił mu na bycie do dyspozycji szkoleniowca w pierwszych dwóch kolejkach Primera División. Wyleczył się dopiero na mecz reprezentacji Portugalii z Albanią. Później w meczach z Basel, Deportivo i Elche usiadł na ławce rezerwowych i nie otrzymał szansy od Ancelottiego. Pewne miejsce w składzie miał Marcelo. Następnie nadeszło starcie z Villarrealem. Wówczas Coentrão nawet nie poleciał na mecz z resztą drużyny. MARCA spekuluje, że między 23 a 25 września Fábio musiał doznać kontuzji – stąd jego absencja na liście powołanych na mecze z Villarrealem i Łudogorcem. Brak Coentrão w kadrze nie jest nowością. Od przybycia do Madrytu przed sezonem 2010/2011 Portugalczyk wystąpił w 87 ze 186 możliwych meczów. To zaledwie 47 procent.
Kolejny tajemniczy uraz Coentrão
Niejasna przyczyna absencji Fábio
REKLAMA
Komentarze (26)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się