REKLAMA
REKLAMA

Cristiano strzelał we wszystkich finałach

Portugalczyk podtrzyma passę?
REKLAMA
REKLAMA

Odkąd Cristiano Ronaldo w 2009 roku dołączył do Realu Madryt, Królewscy wystąpili w siedmiu finałach. Portugalczyk pojawił się na murawie w sześciu z nich. Atakujący Los Blancos przegapił jedynie ostatni pojedynek w Pucharze Króla przeciwko Barcelonie na Mestalla, w którym podopieczni Carlo Ancelottiego pokonali Katalończyków 2:1.

Jeśli przyjrzymy się postawie Cristiano w finałach, można dojść do jasnego wniosku – Atlético ma poważny problem. Gdy tylko reprezentant Portugalii był na boisku, za każdym razem trafiał do siatki. Pierwsze z decydujących starć, to finał Copa del Rey w 2011 roku przeciwko Barcelonie, który podobnie jak w tym roku miał miejsce na Mestalla. Ronaldo strzelił wtedy w dogrywce rozstrzygającego gola, dającego drużynie pierwsze trofeum pod wodzą José Mourinho.

W kolejnych finałach, niezależnie od tego, czy chodziło o Superpuchar Hiszpanii, Europy czy też Champions League, madrycki crack zawsze wpisywał się na listę strzelców. Choć wynik dwumeczu wciąż pozostaje otwartą kwestią, Cristiano nie dopuszcza do siebie myśli o porażce. CR7 jest dla Realu Madryt gwarancją goli i zagrożenia pod bramką przeciwnika. Atlético natomiast będzie musiało poświęcić Portugalczykowi, który ma sposób na Los Colchoneros, uwagę więcej niż jednego gracza.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (18)

REKLAMA