Menu
Leszczu / RealMadryt.pl

RealMadryt.pl w Warszawie: Los Blancos w akcji

Spostrzeżenia po meczu z Fiorentiną

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Jeśli Real Madryt rozgrywał mecz w Polsce, na trybunach nie mogło zabraknąć wysłanników RealMadryt.pl. Wielu z Was oglądało mecz na żywo, inni w telewizji, jednak mimo wszystko warto podzielić się przemyśleniami, jakie przyszły nam do głowy podczas oglądania Super Meczu z perspektywy trybuny dziennikarskiej.

Jeszcze zanim wyszliśmy w stronę Stadionu Narodowego, zupełnie przypadkiem przechodziliśmy obok hotelu, w którym zameldowani byli piłkarze Fiorentiny.

Nie zamierzaliśmy jednak czekać na zawodników zbyt długo i po kilku minutach sami udaliśmy się na wschodnie wybrzeże Wisły. Tam wielkie wrażenie zrobiła na nas liczba ludzi, którzy cierpliwie czekali na przyjazd graczy Realu Madryt – gdyby zebrać fanów w jednym miejscu, bez problemu zapełniliby choćby ulicę przy Bernabéu, gdzie między innymi Ultras Sur i pozostali kibice czekają na Real Madryt przed meczami u siebie.

Pod samym obiektem raczej bez niespodzianek – płynnie przedostaliśmy się do centrum akredytacyjnego, o którym pisaliśmy już co nieco w sobotę. Tam całkiem niezłe wrażenie zrobiła na nas oprawa wokół meczu – była znacznie lepiej zorganizowana niż nawet na Santiago Bernabéu. W sobotę mieliśmy do wyboru ciepłe napoje, wodę czy nieduże przekąski. W Madrycie z kolei nie mogliśmy liczyć na nic więcej poza fantastyczną lokalizacją do oglądania meczu.

Wrażenie po pierwszym wyjściu na Stadion Narodowy było fantastyczne. Każdy z akredytowanych redaktorów był wcześniej na Bernabéu, ale wszyscy możemy przyznać, że widok kilkudziesięciu tysięcy polskich fanów Realu Madryt ubranych w białe barwy jest absolutnie nie do zapomnienia. Śpiewający kibice nie zostali zresztą zlekceważeni przez piłkarzy – za doping dziękowali im między innymi Sergio Ramos, Toni Kroos, Álvaro Arbeloa czy Carlo Ancelotti.

Jeśli chodzi o to, co widzieliśmy z perspektywy trybuny prasowej – raczej bez niespodzianki. Jedną z nich był jednak widok od wewnątrz Stadionu Narodowego.

W kwestiach wyłącznie piłkarskich, świetne zawody rozegrał Toni Kroos, bardzo słabo zagrał z kolei Sami Khedira, bardzo pewny był Nacho. Interwencja Keylora Navasa pewnie najlepiej wyglądała z trybun zza bramek, ale u nas też dało się wyczuć słowa „qué crack” w powietrzu. Tego pierwszego zresztą podziwiał Dariusz Wołowski, którego swego czasu często cytowaliśmy na stronie, a transfer Niemca za najlepszy podczas tego okienka uznał Michał Pol, który usiadł tuż obok nas. Redaktor naczelny Przeglądu Sportowego zdązył nas pozdrowić na Twitterze.




Jeśli chodzi o pozostałe wydarzenia wokół meczu, zaskoczyliśmy się emocjami, jakie panowały rząd powyżej nas – tam jeden z dziennikarzy, który wyraźnie sympatyzował z Fiorentiną, każdą akcję Violi podsumowywał mocnymi kopnięciami w barierkę. Pod koniec meczu usłyszeliśmy tylko: „Ale oni są słabi”, więc odpowiedzieliśmy co najwyżej szerokimi uśmiechami. Po ostatnim gwizdku sędziego usłyszeliśmy od innych dziennikarzy także krótkie, ale jakże treściwe sformułowanie: „No to jak teraz? Widzimy się w Ulubionej?”, co mogliśmy skwitować wyłącznie: „Do zobaczenia”.

Spore wrażenie zarówno na nas, jak i na pozostałych – także hiszpańskich – dziennikarzach, zrobiła oprawa meczu przygotowana przez Águila Blanca. Stowarzyszenie Realu Madryt stanęło na wysokości zadania, oddało hołd legendarnemu Alfredo Di Stéfano, a choćby na Twitterze oprawa nie umknęła największym mediom na Półwyspie Iberyjskim, które zwracały uwagę na świetne przygotowanie sektorówki, która była współfinansowana także przez RealMadryt.pl. Słowa pochwały należą się także wszystkim, którzy z sektora D5 i jego okolic wspierali klub głośnymi przyśpiewkami. Jak na pierwszy taki mecz w Polsce, jego stawkę i doświadczenie we wspólnym kibicowaniu, było co najmniej bardzo dobrze.

Relację z wizyty w strefie mieszanej zamieścimy wkrótce.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!