– Czuję się dobrze, chociaż kiedy widzisz jak twoi koledzy trenują, a ty w tym czasie odpoczywasz, to jest to dosyć dziwne. To był moment, żeby zawiesić buty na kołku, w mojej głowie pojawiały się inne zmartwienia. Zobaczymy co się wydarzy od września – stwierdził Andrés Palop, były zawodnik Sevilli, w programie El Partido de las 12.
– Finały Sevilli? W ostatnich latach wychodziły nam one bardzo dobrze, za wyjątkiem starcia z Milanem. To prawda, że Sevilla przeważnie wygrywa w finałach, ale każdy mecz to osobna historia. Real Madryt jest faworytem, do tego jest bardzo wzmocniony. Do innych finałów też przystępowaliśmy z pozycji drugiego planu, ale pracą i wysiłkiem osiągaliśmy zwycięstwa. Tak było w Superpucharze Europy, kiedy pokonaliśmy Barcelonę. Doświadczenie tej atmosfery i takiego finału jest niezapomnianym wrażeniem.
– Obsada bramki Realu Madryt? Z zewnątrz to jest dosyć zaskakujące. Pozycja bramkarza jest zajęta przez dwóch znakomitych golkiperów. Oczywiście, na barkach bramkarza Realu Madryt spoczywa ogromna presja. Muszą ocenić czy taka rywalizacja jest zdrowa i na koniec podjąć decyzję. Zawsze ktoś jest poszkodowany w futbolu, ale trzeba to uszanować.
– Sytuacja Diego Lópeza? Nie wiem czy jest niesprawiedliwa. Taki jest futbol i takie decyzje się podejmuje. Z powodu różnych interesów, stało się to, co się stało. W mojej karierze przeżyłem podobne sytuacje, trzeba to uszanować. Diego odchodzi do Milanu, który również jest wielką drużyną.
Palop: Sevilla przeważnie wygrywa w finałach
Kilka słów od byłego gracza Sevilli
REKLAMA
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się