REKLAMA
REKLAMA

Królewscy będą się odwoływać od zawieszenia Xabiego

Delegacja Realu uda się jutro do Nyonu
REKLAMA
REKLAMA

Real Madryt będzie walczył do ostatnich minut o to, by Xabi Alonso mógł zagrać w meczu o Superpuchar Europy z Sevillą (12 sierpnia w Cardiff). Delegacja klubu uda się jutro do Nyonu, by bronić Baska przed drugą instancją UEFA, którą jest Komitet Apelacyjny.

Jutro odbędzie się przesłuchanie w sprawie pomocnika, a decyzja zostanie ogłoszona jeszcze tego samego dnia lub w piątek. Xabi został zawieszony 17 lipca na jeden mecz w rozgrywkach europejskich przez Komitet Dyscyplinarny UEFA, ale Królewscy chcą zrobić wszystko, by Alonso mógł wybiec na murawę w Cardiff. Blancos wysłali już dzień wcześniej list do UEFA, gdzie przedstawili swoją wersję wydarzeń i są zdania, że kara jest nieproporcjonalna do popełnionego wykroczenia, a ponadto powinna dotyczyć rozgrywek w Lidze Mistrzów.

Po pierwsze dlatego, że podczas lizbońskiego finału Xabi wyskoczył ze swojego boksu i pobiegł świętować gola, ale nie wbiegł na plac gry. Po drugie dlatego, że zdarzenie miało miejsce w Lidze Mistrzów i nie powinno być łączone z innymi rozgrywkami, jak właśnie Superpuchar Europy. Na dodatek argumentem będzie fakt, że Alonso pauzował w finale przez to, że wcześniej obejrzał trzy żółte kartki. A od tego sezonu UEFA zmieniła zasady i kartoniki kasują się po meczach ćwierćfinałowych, czyli finał można przegapić tylko w sytuacji, gdy w półfinale obejrzy się czerwoną kartkę.

Real Madryt jest zdania, że jest to niesprawiedliwe, iż zawodnik przegapił ostatni mecz zeszłego sezonu, a teraz może pauzować również w pierwszym spotkaniu na arenie europejskiej w obecnej kampanii. Pomimo tych argumentów, wydaje się, że umożliwienie gry pomocnikowi nie będzie takie łatwe. Tym bardziej że delegat UEFA wyraźnie zaznaczył, iż Xabi wbiegł na murawę i cieszył się z kolegami z zespołu. A na dodatek UEFA, w przeciwieństwie do Hiszpańskiej Federacji, nie uznaje odwołań od decyzji poprzedniej instancji.

W czwartek lub piątek wszystko będzie jasne. Przekonamy się, czy Królewskim uda się osiągnąć praktycznie niemożliwy cel i pozwolić Carlo Ancelottiemu na skorzystanie z usług Xabiego Alonso, który jest kluczowym zawodnikiem zespołu.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (33)

REKLAMA