Real Madryt wzmocnień dla Castilli poszukuje w Brazylii. Pierwszym na liście jest lewy obrońca Abner Felipe Souza, osiemnastolatek, który unieważnił już swój kontrakt z Coritibą. Blancos wyprzedzili w wyścigu po piłkarza Romę, która wyrażała zainteresowanie piłkarzem już w poprzednim sezonie. W grudniu 2013 roku jego transfer do Włoch w zamian za pięć milionów był już niemal dokonany, ale przekreśliła go nagła kontuzja mięśniowa.
Przyjście Souzy będzie kolejnym epizodem Ramóna Martíneza – odpowiedzialnego za transfery w canterze – w historii poszukiwania w Brazylii wzmocnień do szkółki. Po sukcesie przy sprowadzeniu Casemiro w 2013 roku, nadeszły kolejne próby, które już nie były tak owocne. Willian José, zakupiony z Deportivo Maldonado, był co prawda podstawowym zawodnikiem Manolo Díaza i rozegrał 979 minut, ale strzelił tylko cztery bramki. Drugi nabytek z tamtego czasu, Pablo Felipe z Figueirense, trzy z sześciu miesięcy w Realu pauzował z powodu kontuzji i nie wystąpił nawet w jednym całym meczu. Jakby tego było mało, w poprzednim sezonie Martínez pracował nad trzema kolejnymi brazylijskimi transferami: Henrique, Johnathem Marlone i Leandro Damião.
Gdyby nie liczyć aktywności w sprawie Abnera, przygotowania Castilli posuwają się powoli. Na sześć dni przed pierwszym towarzyskim meczem z Guadalajarą nie zakontraktowano jeszcze żadnego zawodnika do nowego projektu Zidane'a i nie spełniło się ani jedno z przewidywań mediów.
Cadena SER podała, że Abner Felipe Souza na pewno zostanie zawodnikiem Realu Madryt. Dołączy do Blancos na zasadzie wolnego transferu, jak tylko unieważni umowę z poprzednim klubem.
Brazylijskie łowy Castilli
Abner Felipe Souza coraz bliżej Realu
REKLAMA
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się