Do całego madridismo:
Chcę w tych słowach podziękować za wszystko, co daliście mi odkąd przybyłem do Realu Madryt.
Przeszedłem przez drzwi tego klubu jako dziecko, zaopiekowaliście się mną i ukształtowaliście mnie jak rodzina. Zabieram ze sobą sympatię kibiców, którzy zawsze mnie wspierali, w dobrych i nie tak dobrych chwilach. Zabieram ze sobą przyjaźń i profesjonalizm wszystkich moich kolegów z drużyny i trenerów, od pierwszego do ostatniego. Oni wszyscy byli istotni dla mojej kariery i pomagali mi się rozwijać każdego dnia, abym stał się tym, kim teraz jestem. Zabieram w swoim sercu wpływ wszystkich osób, które pracowały w tym domu, szczególnie tych z miasteczka treningowego, gdzie zostałem przywitamy sześć lat temu jak syn i gdzie kształcono mnie z taką samą gorliwością, jak robią to rodzice.
Chcę podziękować prezesowi, Florentino Pérezowi, i jego zarządowi, którzy zawsze mnie wspierali i którzy teraz pozwalają mi rozpocząć nową przygodę w innym legendarnym, europejskim klubie.
Od pierwszego dnia darzyłem ten herb takim samym uczuciem oraz pasją zarówno podczas porażek i zwycięstw. Odchodzę z walorami tego klubu: braterstwem, solidarnością, wysiłkiem, poświęceniem... i zawsze walką do końca, jak nauczyły nas tego wielkie legendy Realu Madryt, szczególnie Alfredo di Stéfano. Jego ostatni mecz był również ostatnim, jaki rozegrałem w tej koszulce, nigdy tego nie zapomnę.
Nie wiem, z czym zostawiam każdego z was i Real Madryt. Chcę tylko, abyście wiedzieli, że zawsze dawałem z siebie wszystko, ponieważ tego wymaga ten klub i to czyni go wielkim.
Nieskończony i wieczny uścisk dla całego madridismo
ĄHala Madrid!
List pożegnalny Moraty
Wychowanek żegna się z klubem i kibicami
REKLAMA
Komentarze (26)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się