Sami Khedira opublikował na Facebooku list. Niemiec opisał swoją drogę w czasie kontuzji, zachęcił ludzi do walki, ale przede wszystkim podziękował wszystkim, którzy mu pomogli, w tym Carlo Ancelottiemu i Realowi Madryt.
„15.11.2013 – Zerwanie więzadła krzyżowego w Mediolanie.
16.11.2013 – Doktor Andree Ellermann, niemiecki ekspert numer jeden od więzadeł krzyżowych: «Khedira nie zdąży na mistrzostwa świata»
Lothar Matthäus: «Myślę, że jest po mistrzostwach świata dla Samiego Khediry. Wiem to ze swojego doświadczenia z kontuzjami. Nie da rady wejść na najlepszy poziom tego lata».
24.05.2014 (sześć miesięcy i dziewięć dni po doznaniu kontuzji) – Zwycięzca Ligi Mistrzów.
13.07.2014 (siedem miesięcy i dwadzieścia osiem dni później) – Mistrz świata.
Drodzy przyjaciele, chcę wam powiedzieć, że nie ważne jak beznadziejna jest sytuacja – dzięki własnej woli i wewnętrznej sile możecie osiągnąć wszystko. Wiara, ambicja i wytrwałość mogą sprawić bardzo dużo. Wierzcie w samych siebie, nigdy się nie poddawajcie i pozostańcie pełni ambicji. To jest klucz do sukcesu. Przeszedłem przez piekło w ciągu tych trzech miesięcy, zaszyłem się w małej wiosce, by osiągnąć jeden cel: zostać mistrzem świata w Brazylii. Było warto. Myślę, że przyszedł teraz czas podziękowań. Specjalne podziękowania przesyłam do:
– Carlo Ancelottiego, za nieustanną bycie w kontakcie i wiarę we mnie.
– Realu Madryt i wszystkich pracowników, także do mojego agenta, za świetną współpracę.
– Doktora Ulricha Boenischa, za przeprowadzenie operacji i dalsze wsparcie.
– Mojego trenera fitness, Christiana Sandera, za sześć miesięcy codziennej pracy i za zrozumienie ze strony jego rodziny.
– Moich fizjoterapeutów: Michaela Eyrainera, Simona Stadlera i Hagena Stroha, za ich niesamowite zabiegi.
– Niemieckiego Związku Piłki Nożnej, za ułatwienie perfekcyjnej rehabilitacji.
– Joachima Löwa, za jego niekończące się zaufanie do mnie i zachęcanie do dalszego kroczenia tą ścieżką.
– Doktorów Müllera Wohlfahrta i Klausa Edera, za całe ich wsparcie.
– I w końcu do mojej rodziny, która zawsze odwiedzała mnie i zawsze była dla mnie, rozmawiała, rzucała wyzwania i sprawiła, że to wszystko stało się rzeczywistością”.
Khedira: Nigdy się nie poddawajcie
List od Niemca
REKLAMA
Komentarze (24)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się