Baldasano podobnie jak reszta kandydatów uważa, że Perez popełnił dużo błędów. Uważa też, że fani nie zasługuję na takie niezadowolenie. Baldasano nie ujawnił jeszcze kto w przypadku zwycięstwa miałby być jego zastępcą. Ujawnił także, że zamiar kandydowania w wyborach ujawnił się wtedy, gdy z Realem zaczęło dziać się coś złego.
- Zdecydowałem się na kandydowanie w wyborach. Nie ujrzałem niczego innego, jak brudne zagrywki. Siedziba elektorska usunęła mnie i musiałem donosić dodatkowe dokumenty. To nie było czyste, bo potem się okazało, że miejsce jest już zarezerwowane dla Florentino Pereza.
Tutaj prezentuję fragmenty wywiadu z Baldasono, który umotywuuje krytykę polityki Pereza. Wiadmo juz, że zamierza pojechać do Turcji i namówić Del Bosque do powrotu.
W sprawie transferu:
- Nie mogę na razie nic powiedzieć, bo to sztab trenerski wybierze tych piłkarzy, których chce.
W przypadku zwycięstwa:
- Znając propozycje Camacho zaaprobowałbym je. Potem porozmawiam z resztą klubu o sytuacji i wsiądę w samolot do Turcji, żeby namówić Vicente Del Bosque do powrotu.
O polityce Pereza:
- Pozyskiwanie Zidanów pozwalało drużynie istnieć. Nie może być tak, że biedni młodzieńcy z Secunda B mają grać np. przeciw Bayernowi.
O gwiazdach:
- Drużyna nie jest poukładana. Jest zachwycony, że w Realu grają gwiazdy, ale są już prawie wszędzie.
Wiadomo, że Baldasano i Perez przyjaźnili się swego czasu i był nawetpomysł, że Florentino mógłby być nawet zastępcą prezydenta.
- Po żadnym warunkiem. Taki plan byłby zbyt rozbieżny.
O niespodziance na wybory:
- Nie mam takiej. Jestem kim jestem. Chcę podnieść klub i być jego uczciwym sternikiem nie tylko przez cztery lata.
O szansach na zwycięstwo:
- Zamierzam wygrać. Uważam, że mam 51 % szans na to.
O zadłużeniu:
- Według wiadomości z 2002 i 2003 roku jest 230 mln euro długu.
Jest kolejny kandydat
Nazywa się Arturo Baldasano.
REKLAMA
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się