Alberto Contador, który jest zagorzałym fanem Realu Madryt, wycofał się wczoraj z Tour de France. Hiszpan upadł podczas dziesiątego etapu, ale wsiadł na rower i próbował kontynuować jazdę, niestety stan zdrowia pozwolił mu przejechać tylko kilka kilometrów. Po przejściu badań okazało się, że kolarz złamał piszczel.
El Pistolero wrócił dziś prywatnym odrzutowcem do stolicy Hiszpanii, ale przed wylotem powiedział: „Dziękuję Emilio Butragueńo i Realowi Madryt za wsparcie, które okazali mi w tych chwilach”. Contador odniósł się również do wypadku i konieczności wycofania się z wyścigu: „Miałem nadzieję, że to tylko zły sen na jawie i zaraz się z niego wybudzę, ale niestety to rzeczywistość. Bardzo źle spałem, straciłem szansę na wygranie całego Touru, a dokonałem więcej poświęceń i przygotowań, niż kiedykolwiek wcześniej. Byłem gotowy, by wygrać cały wyścig”.
Contador: Dziękuję Realowi za wsparcie
Królewscy podtrzymują na duchu kolarza
REKLAMA
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się