REKLAMA
REKLAMA

Bezbarwni Trójkolorowi, hat-trick Shaqiriego

Ostatnie mecze w grupie E
REKLAMA
REKLAMA

Gdy niewiele dzieje się na murawie to polscy komentatorzy lubują się w stwierdzeniu, że obie strony badają się nawzajem. I tak też wyglądała pierwsze połowa spotkania między Francją a Ekwadorem. Podbramkowe sytuacje można policzyć na placach jednej ręki. Poza główkami Pogby i Valencii nie wydarzyło się zupełnie nic ciekawego.

Francuzi mogli szybko wyjść na prowadzenie w drugich czterdziestu pięciu minutach, ale Dominguez sparował strzał Griezmanna z bliskiej odległości na słupek. Kilka chwil później Antonio Valencia obejrzał czerwoną kartkę za faul na Digne. Po tej sytuacji Trójkolorowi przejęli inicjatywę, ale do końca meczu nie potrafili strzelić bramki Ekwadorowi, który ograniczył się do wyprowadzania kontr, które również nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. La Tri wracają do domu, a Francja zagra w kolejnej fazie z Nigerią. Karim Benzema tym razem nie rozegrał najlepszego spotkania, zanotował sporo strat, a jego strzały nie sprawiały najmniejszych problemów bramkarzowi. Trzeba odnotować też, że Raphaël Varane, który zaczął mecz na ławce rezerwowych pojawił się na boisku w 60 minucie zmieniając Mamadou Sakho.

W drugim spotkaniu grupy E Szwajcaria pokonała Honduras 3:0 po hat-tricku Xherdana Shaqiriego. Dzięki temu awansowała do dalszej fazy turnieju, gdzie zagra z Argentyną.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (10)

REKLAMA