„Z nim nie stracilibyśmy ligi”, mówił Carlo Ancelotti po zakończeniu sezonu o Jesé Rodríguezie, który 18 marca doznał bardzo poważnej kontuzji kolana. Wcześniej rola Hiszpana w drużynie wzrastała z meczu na mecz. Był w stanie nawet zastąpić Cristiano Ronaldo, gdy ten musiał pokutować za grzeszki z San Mamés. Trzy mecze bez Portugalczyka zakończyły się trzema zwycięstwami z niemałym udziałem Jeségo. Nie ma wątpliwości, że gdyby Kanaryjczyk był do dyspozycji Carletto w końcówce sezonu, Real Madryt nie straciłby szans na mistrzostwo tak łatwo.
Obecnie napastnik wykonuje bardzo ciężką pracę, by wrócić do gry. Po urazie jego rehabilitacja została odłożona w czasie przez infekcję w operowanym kolanie, przez co konieczne było powtórzenie artroskopii. Codziennie Jesé wykonuje odpowiednie ćwiczenia w rodzinnym Las Palmas pod okiem fizjoterapeuty. Do tego dochodzi praca na plaży. Następny krok rehabilitacji to powrót do Kliniki Hessingpark w Augsburgu, gdzie Hiszpan przeszedł operację. Wszystko to po to, by jak najszybciej znów zgłosić gotowość Ancelottiemu. Realny cel to powrót do gry w grudniu.
Cel Jeségo – powrót na boisko w grudniu
Kanaryjczyk wróci do gry pod koniec roku?
REKLAMA
Komentarze (26)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się