Ligowe półfinały dostarczają kibicom sporą dawkę emocji. Trudno przewidzieć, co jeszcze wydarzy się na tym etapie rozgrywek. Gdyby sugerować się historią poprzednich edycji play-offów, kibice mogą zacierać już rączki, bowiem w finale doświadczą starcia Realu Madryt z FC Barcelona. Jeszcze żadna drużyna w historii nie odrobiła dwóch porażek, a i niewiele z nich doprowadziło do piątego meczu serii. Co na to Unicaja?
Unicaja z pewnością nie przejmuje się takimi wspominkami i będzie walczyć o napisanie nowej historii. Podopieczni Joana Plazy w świetnym stylu wykorzystują słabszą formę rywala, a od zwycięstwa dzieliło ich dotychczas ledwie kilka punktów. Trzecie spotkanie zostanie rozegrane na ich własnym parkiecie, przy akompaniamencie ich charakterystycznej orkiestry i ze wsparciem lokalnym kibiców. Ogromna przewaga, mogąca wreszcie pozwolić im na pokonanie faworyta.
Real Madryt wciąż wygrywa, ale już nie w tak efektownym i stylu, jak przed Final Four. Niepowodzenie w finale europejskich rozgrywek siedzi chyba jeszcze głęboko w sercach zawodników i ma ogromny wpływ na zmianę ich nastawienia. Jeszcze nie tak dawno byli oni niepohamowani w dążeniu do osiągnięcia wielkich rzeczy. Dzisiaj wygląda to zupełnie inaczej.
Najsmutniejsze jednak jest to, że najwięcej punktów zdobył w ostatnich meczu Rudy Fernández, po każdej akcji narzekający na ból palca. Kolegom powinno być wstyd, że ratuje ich zawodnik, który nie jest do końca sprawny i powinien oszczędzać palec na starcia finałowe, ze spokojem na twarzy obserwując poczynania partnerów we wcześniejszych seriach. Niestety, półfinałowa rywalizacja nie daje takiego komfortu.
Trzecie spotkanie półfinałowej serii pomiędzy Realem Madryt a Unicają odbędzie się we wtorek, o godzinie 22:00. Rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw, pierwsze dwa mecze wygrali Królewscy. Transmisję zapowiedział Sportklub.
Szansa na szybki awans
Koszykarze po raz trzeci zagrają z Unicają
REKLAMA
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się