REKLAMA
REKLAMA

Nacho odesłany do szatni na Da Luz

Zabawna anegdota z udziałem wychowanka
REKLAMA
REKLAMA

Dziś MARCA informuje o niecodziennym zdarzeniu, które miało miejsce ponad tydzień temu na Estádio da Luz. Nie jest tajemnicą, że na murawę po bramce Garetha Bale'a wbiegł Xabi Alonso, który chciał świętować z drużyną wyjście na prowadzenie. Bask nie był jednak jedynym piłkarzem, który spróbował takiego manewru. Na wspólną celebrację liczył też Nacho, ale jemu nie udało się dobiec do kolegów.

Nacho nie jest tak rozpoznawalny jak starszy kolega z zespołu, dlatego niewiele osób wiedziało, co działo się z canterano. W całym zgiełku szaleństwa, ekstazy i radości nikt nie zauważył, że 24-latek został złapany przez ochronę i odesłany do szatni lizbońskiego stadionu. Nawet pozostali zawodnicy, którzy nie znaleźli się na ławce rezerwowych nie dostrzegli absencji wychowanka. Nacho nie mógł więc zobaczyć dwóch ostatnich bramek w drodze po La Décimę. Kiedy Marcelo i Cristiano pokonywali Courtois, powiększając prowadzenie, canterano zabrakło na trybunach. Po ostatnim gwizdku koledzy wyciągnęli obrońcę z tarapatów i wreszcie mógł świętować z resztą zespołu – tym razem wznosząc Puchar Europy.

Fot. Twitter

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (65)

REKLAMA