Emerson wciąż przebywa na wakacjach w Brazylii. Dziennikarze As dotarli jednak do niego. - Mam szacunek dla Realu, ale jestem człowiekiem słownym i dlatego przejdę do Juve - powiedział Brazylijczyk, który zawarł już wstępną umowę z Juve.
Przypomina się sytuacja, kiedy Emerson przechodził z Leverkusen do Romy. Były drużyny, które oferowały jemu i klubowi więcej pieniędzy, ale on dał rzymskiej ekipie słowo i tam też przeszedł. Gilmar Veloz także teraz stawia sprawę jasno: - Przejdzie do Juve w tym roku, albo w przyszłym, kiedy będzie już wolnym zawodnikiem.
Niemałe znaczenie dla decyzji piłkarza było to, że od czasu rozwody z żoną znacznie rzadziej spotyka się ze swoją siedmioletnią córką. Ewentualny wyjazd do Madrytu ograniczyłby do maksimum jego wizyty z dzieckiem. Trudno w tej sytuacji niezrozumieć piłkarza. Dlatego też władze Romy dały mu pełną swobodę w negocjowaniu z innymi klubami. Zgłosiły się przede wszystkim Chelsea, Inter i Juve właśnie. Nieco później Luis Vicente, adwokat Ronaldo namówił agenta Emersona na kontakt z Florentino. Kiedy w Paryżu celebrowano stulecie FIFA (mecz Francja - Brazylia) Gilmar powiedział przydentowi Realu: - Który piłkarz nie chciałby założyć stroju Realu?.
Floro zareagował błyskawicznie, ale teraz agent twiedzi co innego, mianowicie że nic takiego nie miało miejsca. Dlatego bliżej jego klientowi do Juve, niż do Realu. Może to i dobrze?
Emerson: Mam szacunek do Realu, ale...
Pójdzie do Juve - pisze As. Stąd wzmożone zainteresowanie innymi pomocnikami.
REKLAMA
Komentarze (24)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się