Ci z kibiców Królewskich, którzy należą do przesądnych, mają jeden powód więcej, by wierzyć w zdobycie Décimy. Wszystko dzięki golu Karima w półfinale z Bayernem i... jego narodowości. Przypadek chciał (choć kto wie, czy przypadek), że gdy Real Madryt zwyciężał trzy ostatnie Puchary Europy, w półfinałach do siatki za każdym razem trafiał jakiś Francuz.
Przy dziewiątym triumfie w Champions League w półfinale bramkę lobem przeciwko Barcelonie zdobył obecny drugi trener Karima i jego mentor Zinédine Zidane. Tuż przed zdobyciem Octavy gole w obu meczach jednej drugiej przeciwko Bayernowi strzelał Anelka. Zwycięstwo w siódmym finale Ligi Mistrzów poprzedzone było kluczowym trafieniem na 2:0 w potyczce z Borussią na Bernabéu Christiana Karembeu. Tak więc ostatni gol Benzemy może okazać się szczęśliwy. Wszyscy madridistas liczą, że Karim okaże się kolejnym Francuzem, który przeniósł szczęście.
Gol Benzemy z Bayernem talizmanem Królewskich?
Bramka Francuza po raz kolejny przyniesie szczęście?
REKLAMA
Komentarze (29)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się