Carlo Ancelotti obiecywał na konferencji prasowej, że Real Madryt do końca będzie walczył o mistrzostwo. Jednak boisko zweryfikowało te wypowiedzi. Królewscy wyszli na boisko bez chęci na grę i zaprezentowali się o wiele poniżej wymagań, które i tak były niskie. Blancos nie potrafili stawić czoła przeciwnikom, wręcz przeciwnie, pomogli im w odniesieniu zwycięstwa. Gospodarze również nie zagrali dobrego spotkania, ale Charles wykorzystał prezenty od Sergio Ramosa i Xabiego Alonso.
To był już ostatni wyjazdowy mecz w Lidze w tym sezonie. Tym lepiej, ponieważ oglądanie takiego Realu Madryt to kara dla wszystkich madridistas. Zostaje jeszcze tylko spotkanie z Espanyolem, w którym stawką będzie walka o wicemistrzostwo. Oczywiście będzie to możliwe tylko wtedy, gdy Barcelona przegra z Atlético. Dzisiaj w starciu z Celtą szansę na pokazanie się dostali zmiennicy i Willian José z Castilli. Wszyscy mocno zawiedli, a w szczególności zawodnicy, którzy zazwyczaj występują w pierwszym składzie – Ramos i Xabi.
Atlético i Barcelona pogubiły punkty, a i tak odskoczyły Realowi Madryt. Teraz one między sobą powalczą o mistrzostwo, natomiast Królewscy mogą się w stu procentach skupić na finale Ligi Mistrzów. Oczywiście wypadałoby zostawić po sobie dobre wrażenie za tydzień z Espanyolem. Trzy mecze bez zwycięstwa to kompromitująca seria dla takiego klubu jak Real Madryt.
Celta Vigo – Real Madryt 2:0 (1:0)
1:0 Charles 43’
2:0 Charles 64’
Celta Vigo: Sergio Álvarez, Jonny, ĺńigo López, Andreu Fontás, Jon Aurtenetxe, Augusto Fernández (Álex López 57’), Michael Krohn-Delhi, Rafinha (Lévy Madinda 71’), Fabián Orellana, Nolito, Charles (Mario Bermejo 67’).
Real Madryt: Diego López, Álvaro Arbeloa (Fábio Coentrão 56’), Nacho Fernández, Sergio Ramos, Marcelo, Xabi Alonso, Sami Khedira (Asier Illarramendi 56’), Casemiro (Willian José 69’), Luka Modrić, Álvaro Morata, Isco.
Porażka w tragicznym stylu
Celta ogrywa Real Madryt
REKLAMA
Komentarze (713)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się