Wyścig o lidera nie został jeszcze zakończony. Real Madryt prowadzi i jeżeli tylko utrzyma się na zwycięskiej ścieżce, nie musi wcale oglądać się za siebie, na graczy Valencia Basket Club, lecz przed siebie, na metę. Wystarczą jeszcze dwie wygrane. Pierwsze można odnieść w meczu przeciwko Baloncesto Fuenlabrada.
Królewscy powoli rozgrzewają się już przed Final Four, a rywal niemalże zza miedzy może mu w tym pomóc. Fuenla nie walczy praktycznie o nic, bowiem utrzymania jest już prawie pewna, a najlepsza ósemka jest poza jej zasięgiem. Główną motywacją dla zawodników w charakterystycznych, pomarańczowych koszulkach będzie z pewnością to, że ich kibice, mówiąc łagodnie, nie przepadają za madrytczykami. Jeżeli kłopotów nie doczekają się oni na parkiecie, mogą być ich pewni na trybunach.
Spotkanie to nie budzi dużego zainteresowania, stąd transmisja nie zostanie przeprowadzona przez żadną ze stacji. Szkoda, bowiem pierwsze starcie obu drużyn w tej edycji rozgrywek było zacięte, miłe dla oka. Lepiej, ażeby to zbliżające się było jednak odmienne. Madryt potrzebuje pewnego zwycięstwa, odniesionego najmniejszym nakładem sił i zapewnionego jak najprędzej, najchętniej jeszcze w pierwszej połowiej, jak za starych, dobrych czasów.
Spotkanie Baloncesto Fuenlabrada z Realem Madryt odbędzie się w środę, o godzinie 20:45. Zostanie rozegrane w ramach 31. kolejki rundy zasadniczej Ligi Endesa.
Szansa na trzydziestą ligową wygraną
Koszykarze zagrają dziś z Fuenlabradą
REKLAMA
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się