REKLAMA
REKLAMA

Iker wraca do Primera División po 472 dniach

Kapitan czekał na szansę 67 tygodni
REKLAMA
REKLAMA

Od poprzedniego meczu ligowego Ikera Casillasa miną w środę 472 dni. 67 tygodni temu kapitan Realu Madryt wybiegł w pierwszym składzie przeciwko Valencii. Ten mecz Królewscy zakończyli imponującą manitą na Estadio Mestalla, ale trzy dni później w meczu Copa del Rey przeciwko Nietoperzom bramkarz złamał kość lewej ręki i przez ponad dwa miesiące nie był zdolny do gry. Do końca sezonu numerem jeden pozostawał sprowadzony w zimowym okienku transferowym Diego López, a po przyjściu Carlo Ancelottiego Ikerowi przypadły mecze w Pucharze Króla i Lidze Mistrzów. We wszystkich starciach ligowych bronił z kolei Diego.

Carlo Ancelotti zapowiedział na konferencji prasowej przed meczem z Valencią, że Casillas wystąpi w dwóch z trzech ostatnich meczów ligowych, by być w dobrej dyspozycji na finał Ligi Mistrzów, w którym Blancos zmierzą się w Lizbonie z Atlético. Dla Ikera trzeci mecz na finiszu Champions League będzie 678. oficjalnym występem w barwach Królewskich. W zeszłym sezonie przez kontuzję i decyzję Mourinho kapitan przegapił 15 spotkań – 10 w Primera División, 4 w Lidze Mistrzów i finał Pucharu Króla. W obecnych rozgrywkach przegapi łącznie 36 meczów. Łącznie od początku ubiegłego sezonu opuścił 51 meczów. Gdyby grał we wszystkich, już teraz miałby 726 występów – o 15 mniej niż rekordzista, Raúl, ale więcej niż trzeci w tej klasyfikacji Manuel Sanchís (710).

W tym sezonie Iker wziął udział w 21 meczach (1815 minut): dziewięć razy w Pucharze Króla i dwanaście w Lidze Mistrzów. Wpuścił dziewięć bramek (jedną w Copa del Rey i osiem w Champions League), co daje imponującą statystykę – portero Królewskich wpuszcza średnio jednego gola co 201 minut. Do końca sezonu Casillasowi zostały trzy mecze – dwa w Lidze i jedno, które jest wielką nadzieją i marzeniem całego madridismo, a także jego samego – finał Ligi Mistrzów w Lizbonie.

Ostatnie aktualności

Dzisiejsze okładki

Spotkanie Zubizarrety z Luisem Enrique tematem numer jeden

11
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (7)

REKLAMA