Zawodnicy Valencia Basket Club nie złożyli broni i pokonali w sobotni wieczór Bilbao Basket, utrzymując tym samym dystans do obecnego lidera klasyfikacji, Realu Madryt. Jeżeli ten ostatni pragnie podejść do końcówki pierwszego etapu Ligi Endesa ze spokojem, musi zatroszczyć się o wygrane. Najbliższą próbą będzie mecz z CAI Saragossa.
Utrzymujące się przez dwadzieścia siedem kolejek puste konto porażek zapewniało koszykarzom Realu Madryt komfort bycia niepodważalnie najlepszą drużyną w rozgrywkach. Niepowodzenie w starciu ze świetnie grającą Valencią i nadchodzący turniej Final Four, wymagający oszczędzenia sił, trochę to nastawienie zmieniły. Pojawiła się presja, wymuszająca większe zaangażowanie i powrót do koszykówki z najwyższego poziomu.
Pięć meczów przed końcem rundy zasadniczej madrytczycy są lepsi od wiceliderów o dwa zwycięstwa. Wygranie tego etapu rozgrywek zapewni drużynie przewagę własnego parkietu we wszystkich pucharowych seriach, w tym tej najważniejszej, finałowej. Nie uprzedzając jeszcze wyjazdów do Barcelony i Malagi, gdzie obserwatorzy upatrują potencjalnych potknięć, najpierw należy skupić się na graczach CAI Saragossa.
Królewscy mierzyli się z nimi w tym sezonie już dwukrotnie i dwukrotnie odnieśli zwycięstwo. Stawka niedzielnego meczu będzie większa od poprzednich, bowiem, jak to często na tym etapie rozgrywek bywa, każda ze stron o coś zaciekle walczy. Madryt chciałby utrzymać wspomnianą już pozycję lidera, natomiast Saragossa miejsce w najlepszej ósemce. Co więcej, aragoński zespół pragnie wrócić do zwycięstw po trzech porażkach z rzędu i będzie z pewnością podwójnie zmotywowany.
Real Madryt zmierzy się z CAI Saragossa w niedzielę, o godzinie 12:15. Spotkanie zostanie rozegrane w ramach 30. kolejki rundy zasadniczej Ligi Endesa. Transmisję zapowiedział Sportklub.
Walka o lidera trwa
Koszykarze podejmą CAI Saragossa
REKLAMA
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się