REKLAMA
REKLAMA

Ancelotti: Przygotowaliśmy stałe fragmenty

Konferencja trenera
REKLAMA
REKLAMA

– Efektywnie wykorzystaliśmy kontry dzięki dobrym podaniom i cieszyliśmy się szybkością napastników. Przygotowaliśmy stałe fragmenty i świetnie rozegraliśmy je przy dwóch pierwszych bramkach – powiedział Carlo Ancelotti na konferencji prasowej. – Dzięki temu meczowi zyskuje Real Madryt. Mam szczęście prowadzić najważniejszy klub na świecie i zrobię wszystko, co możliwe, żeby osiągać najlepsze wyniki.

– To wygrana i tyle. Pokonaliśmy silnego rywala, mistrza Ligi Mistrzów, bo zagraliśmy świetnie i na to zasłużyliśmy. Martwiliśmy się tym dwumeczem, ale kluczem było pierwsze spotkanie. Nie uzyskaliśmy tam wielkiej przewagi, ale nabraliśmy pewności na rewanż.

– Nie dawaliśmy okazji Bayernowi, żeby wszedł w rytm meczu. Bardzo podobało mi się poświęcenie atakujących. Mam szczęście, że prowadzę piłkarzy o wielkiej jakości, którzy potrafią do tego poświęcać się dla ekipy.

– Klub bardzo chciał dojść do finału po trzech półfinałach. Do tego dodatkową motywacją jest możliwość wygrania 10. Pucharu. Florentino Pérez był bardzo zadowolony i wszystkim gratulował. Kiedy on jest zadowolony, to nie musimy rozmawiać.

– Futbol dał mi już dużo, ale ciągle mam wielkie chęci na pracę, żeby doprowadzić ten klub, tych kibiców i tych zawodników jak najwyżej. Cel był wielki i jestem dumny, że go zrealizowaliśmy. Kiedy przyszedłem do Realu, zdałem sobie sprawę z wagi tych rozgrywek i czułem w powietrzu marzenie o wygraniu La Décimy. Dlatego doszliśmy do finału. Oby w nim było tak samo.

– Równowaga to klucz w futbolu. W pierwszej połowie sezonu strzelaliśmy dużo bramek, ale dużo też ich traciliśmy. Pracując, osiągnęliśmy równowagę i jeśli udaje ci się to z zawodnikami o wielkiej jakości, to łatwiej jest wygrywać.

– 4-4-2 stosujemy tylko do obrony, z piłką gramy inaczej. Z systemem 4-4-2 udało nam się ukrócić grę rywali między linami.

– Nie wiem, co wydarzy się w drugim półfinale. Chelsea ma wielkie doświadczenie, ale my też mamy wielką siłą. Nie ma znaczenia z kim zagramy, bo i tak to będzie wielki rywal.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (23)

REKLAMA