Wyczerpujący tydzień, wypełniony już aż trzema pojedynkami z Olympiakosem, nie dobiegł jeszcze końca. Świętowanie awansu do najlepszej europejskiej czwórki należało odłożyć na później i skupić się na odzyskaniu sił, a następnie przygotowaniu do kolejnej batalii, tym razem ligowej, przeciwko Valencia Basket Club.
Odpoczynek? Zapomnijcie. Koszykarze Realu Madryt, po sześciu dniach pracy, trzech pojedynkach na wysokim poziomie, dwóch podróżach lotniczych i jednym wywalczonym awansie, siódmego dnia podejmują kolejne wyzwanie. Zmęczenie, a może nawet wyczerpanie staje się ich głównym osłabieniem, możliwym do wykorzystania przez najbliższego rywala.
Valencia Basket Club to drużyna z samego szczytu, najlepsza na hiszpańskiej ziemii zaraz za składem Pabla Lasa. Dotychczas jedynie trzy zespoły okazały się od niej lepsze w bezpośrednim starciu w Lidze Endesa: FC Barcelona, CAI Saragossa i, rzecz jasna, Real Madryt. Spoglądając na szczyt klasyfikacji i dostrzegając madryckie zero w rubryczce przeznaczonej na porażki, dokonanie Valencii nie robi wielkiego wrażenia. Powinno jednak, bowiem zespół ten gra znakomicie i jako jedyny nie spoczął w walce o zepchnięcie stołecznej drużyny z fotelu lidera.
Choć przy tak kapitalnej passie madrytczyków – dwadzieścia siedem ligowych zwycięstw z rzędu – mistrzostwo rundy zasadniczej uważać można za rzecz oczywistą, wcale tak nie jest. Valencia traci do lidera trzy wygrane. Jeżeli w tę niedzielę odrobi jedno, na Królewskich spadnie duża presja. Przed nimi jeszcze wyjazdowe starcia z Barceloną i Unicają, gdzie łatwo stracić wypracowaną przewagę w tabeli. Kto wie, może stawką dzisiejszego pojedynku rzeczywiście będzie najlepsze rozstawienie w play-offach?
Real Madryt podejmie Valencia Basket Club w niedzielę, o godzinie 12:40, w Palacio de los Deportes. Spotkanie zostanie rozegrane w ramach 29. kolejki rundy zasadniczej Ligi Endesa. Transmisję zapowiedział Sportklub.
Zapomnij o odpoczynku
Koszykarze zmierzą się z Valencią
REKLAMA
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się