– Euroliga to rozgrywki rozpoczynające się w listopadzie, a wszystko sprowadza się do 25 kwietnia, kiedy mecz o awans rozgrywasz u siebie, ponieważ zyskałeś przewagę własnego parkietu, co było rzeczą kluczową – przyznał Pablo Laso po wyeliminowaniu Olympiakosu.
– Mamy zwycięzcę i jest nim Real Madryt, w każdym tego słowa znaczeniu. Atmosfera była spektakularna. Palacio było paliwem, którego potrzebowaliśmy. Praca chłopaków była wspaniała.
– Seria była dla nas bardzo trudna, jednak uważam, że podczas niej bardzo się rozwinęliśmy. Wszyscy wykonali krok naprzód i jako zespół pokonaliśmy obecnego mistrza Europy.
– Moi zawodnicy są bardzo zadowoleni i bardzo radośni, lecz usłyszałem od nich również stwierdzenie, że to nie kończy się tutaj.
– Wszystkie cztery drużyny, które zagrają w Final Four, to znakomite drużyny. Osiem rywalizujących w ćwierćfinałach to znakomite drużyny. Wiem, że obecnie interesuje mnie Barcelona, lecz tylko trochę. Jedyne, co jest dla mnie ważne, to regeneracja chłopaków pod względem fizycznym i mentalnym. Barcelonie przyjrzę się za dwadzieścia dni.
– Aby zaliczyć rozwój drużyny, należy dokonać rozwoju indywidualnego. Uważam, że ta seria wymagała indywidualnego rozwoju. Jako zawodnicy, oczywiście. Nie mówię jednak tylko o graczach, mówię o drużynie. Seria ta nauczyła nas wiele na poziomie drużynowym. Mój zespół odpowiedział na trudności bardzo poprawnie.
Laso: Rozwinęliśmy się dzięki tej serii
Szkoleniowiec po meczu
REKLAMA
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się