– Bayern wszedł w spotkanie bardzo dobrze. Być może z początku czuliśmy zbyt duży respekt przed rywalem i zapłaciliśmy za to podczas pierwszych 15 minut. Niemniej, potrafiliśmy cierpieć i koniec końców Bayern nie miał klarownych sytuacji.
– Kibice dodali nam skrzydeł. Po przerwie wiedzieliśmy, że musimy zrobić krok do przodu. Wygrana i zero po stronie strat to tak czy inaczej pozytywny rezultat. Wszystko rozstrzygnie się w Monachium. Wynik 2:0 byłby dużo lepszą zaliczką, jednak na tym etapie rozgrywek każdy detal jest istotny. W drugim meczu wyjdziemy, by walczyć z całych sił i strzelić bramkę
– Bayern nie potrafił w dobry sposób zakończyć akcji. Najbardziej klarowne okazje w meczu stwarzaliśmy my. Graliśmy z kontry, co ułatwiało nam wymuszanie błędów na rywalu.
– Grałem z Bayernem zarówno teraz, jak i w zeszłym sezonie i muszę powiedzieć, że to bardzo podobny poziom. Ich kadra nie za bardzo się zmieniła. Lubią być w posiadaniu piłki, jednak trzeba grać również z takimi przeciwnikami. Potrafiliśmy się jednak postawić. Jedna bramka w Niemczech sprawia, że oni będą musieli strzelić trzy. Do Bawarii udamy się jednak nie by spekulować, lecz by zwyciężyć.
Carvajal: Nie spekulujemy, do Monachium jedziemy po zwycięstwo
Prawy obrońca po potyczce z Bayernem
REKLAMA
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się