Były piłkarz Manchesteru United, a obecnie gwiazda Realu Madryt, Cristiano Ronaldo, chociaż oglądał mecz swojej drużyny z Barceloną z wysokości trybun, zachowywał się jakby znajdował się na boisku. Był bardzo emocjonalny i zaangażowany. Przechodząc do Hiszpanii stał się najdroższym piłkarzem świata. Jego menedżer w United, sir Alex Ferguson, zawsze żałował tego transferu. Nic dziwnego. Portugalczyk w 162 meczach w lidze hiszpańskiej zaliczył 174 trafienia, czyli zdobywa średnio bramkę co osiemdziesiąt trzy minuty!
Pomimo własnych sukcesów w Madrycie zawsze powtarzał, że ma dług wdzięczności w stosunku do Fergusona i Manchesteru, co pokazał nie okazując radości po strzeleniu bramki na Old Trafford w meczu Ligi Mistrzów. Za kadencji Mourinho w stolicy Hiszpanii pojawiły się doniesienia, że Ronaldo jest nieszczęśliwy przy Concha Espina 1. Od razu zaczęto łączyć ten fakt z możliwym powrotem do Anglii. Smaczku dodały komentarze Rio Ferdinanda, który otwarcie namawiał Portugalczyka do zmiany barw klubowych.
Jeśli kiedykolwiek była szansa na powrót Cristiano na Old Trafford, teraz zdaje się ona przemijać. Jego miłość do Realu wzrasta, co widać było przed, w trakcie i po meczu Pucharu Króla. 29-latek jest prawdziwym Madridistą. Jego reakcje na boiskowe wydarzenia były godne najbardziej zagorzałych fanów Królewskich.
Jak na człowieka uchodzącego za samoluba i egocentryka, wsparcie i więź jakie łączą go z Realem Madryt, pokazały jak bardzo troszczy się o klub oraz to, ile Real dla niego znaczy. Nie bez powodu ludzie wierzą, że Portugalczyk może zakończyć karierę na Santiago Bernabéu.
Ronaldo nie wróci do Manchesteru United
Cristiano jest jednym z Madridistas
REKLAMA
Komentarze (30)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się