Cristiano Ronaldo nie zagra w jutrzejszym finale Pucharu Króla, ale chce być gotowy na oba starcia z Bayernem w półfinale Ligi Mistrzów. By osiągnąć swój cel, Portugalczyk zaczął trenować po pięć godzin dziennie, wykonując ćwiczenia na siłowni i basenie. 9 kwietnia CR7 poddał się rezonansowi magnetycznemu, który wykazał prawie dwucentymetrowe naderwanie mięśnia dwugłowego lewego uda. Na dodatek od marca napastnik zmaga się z zapaleniem rzepki w lewym kolanie. W dzień wolny portugalski crack udał się do Porto, by zasięgnąć drugiej opinii lekarskiej od doktora Noronha, a po powrocie oddał się w ręce fizjoterapeuty Joaquína Juana, który pracuje też z kontuzjowanym Radamelem Falcao. Od czwartku Ronaldo odbywa codziennie podwójne sesje treningowe. Rano ćwiczy w Valdebebas według planu ułożonego przez Juana, a wieczorem odbywa drugą sesję treningową.
Źle postawiona diagnoza przez klubowego lekarzy spowodowała, że Cristiano nie wyrobi się na mecz z Barceloną. Od nabawienia się urazu 2 kwietnia do 9 kwietnia Portugalczyk stracił sporo cennego czasu, ponieważ wydawało się, że zmaga się tylko zapaleniem rzepki w kolanie. Przez to 29-latek stracił zaufanie do klubowych lekarzy i dlatego oddał się w ręce doktora Noronha i fizjoterapeuty Juana.
Zdobywca Złotej Piłki jest jednak przekonany, że zdąży na półfinałowe mecze przeciwko bawarskiemu gigantowi. Portugalczyk zmagał się z podobnym urazem w sezonie 2010/11 i wrócił do gry w ciągu 13 dni. Od postawienia właściwej diagnozy i rozpoczęcia rehabilitacji do pierwszego meczu z Bayernem ma teraz 14 dni.
Cristiano trenuje pięć godzin dziennie
Portugalczyk chce być gotowy na półfinały
REKLAMA
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się