– Bardzo lubiłem Ronaldinho Gaúcho, ale – gdy zacząłem grać i zobaczyłem, że jestem lewym obrońcą – zacząłem bliżej przyglądać się Roberto Carlosowi i wtedy stał się moim idolem. Był bardzo ważny.
– Przyjechałem do Realu i pierwszą osobą, którą zobaczyłem, był Beckham. Byłem przyzwyczajony do widywania go w wywiadach, w telewizji, a on podszedł i porozmawiał ze mną. To wtedy zrozumiałem, że jestem w Realu Madryt, a mnie jako osiemnastolatkowi wydawało się, że to inny świat.
– Mundial? Przede wszystkim czekam na powołanie, ale to bardzo emocjonujące rozgrywać Mistrzostwa Świata w swoim kraju, blisko rodziny i przyjaciół. Myślę, że Brazylia da z siebie wszystko, żeby dotrzeć do finału, wygrać i przynieść radość wszystkim Brazylijczykom.
– Choćby nie wiem jak bardzo napełniało mnie dumą noszenie koszulki reprezentacji Brazylii, jest coś więcej. To ogromna odpowiedzialność, ponieważ jesteśmy przykładem dla wielu dzieci w Brazylii i na całym świecie. Ja jednak jestem bardzo szczęśliwy, że to moja odpowiedzialność.
Marcelo: Brazylia da z siebie wszystko
Brazylijczyk o Mundialu i piłkarskich idolach
REKLAMA
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się