– Jeżeli zależałoby to ode mnie, dałbym mu odpocząć w meczu z Dortmundem. Z przewagą 3-0 Real nie potrzebuje Cristiano Ronaldo – powiedział portalowi Goal.com José Amavisca.
– Madryt był faworytem do awansu nawet przed pierwszym meczem. Rozgrywają świetny rok. Mają wspaniały sztab, niesamowitych piłkarzy i oczywiście, że mogą walczyć o finał. Są w rozgrywkach jeszcze inne wielkie zespoły, ale jeśli Real awansuje do finału, dlaczego miałby go nie wygrać?
– To, co stało się z bramką było trochę dziwne jak na półfinał w Europie. Byliśmy już wtedy rozgrzani, gdy bramka się zawaliła, a na stadionie nie było żadnej na zastępstwo, więc pracownicy klubu musieli pojechać po nią do ośrodka treningowego, bo inaczej UEFA zawiesiłaby mecz. W końcu wszystko się udało i przeszliśmy dalej, więc stało się to miłą anegdotą – powiedział w odniesieniu do spotkania z 1998 roku.
– Isco jest wyjątkowo utalentowany technicznie. Zawsze, gdy ma grać nawet kilka minut, wychodzi z wielkim pragnieniem. Taki sam wysiłek Realowi Madryt dawał Christian Karembeu. Ciekawe jest to, że obaj strzelali bramki w decydujących momentach sezonu w meczach z Borussią Dortmund, gdy wcale nie odgrywali w Realu podstawowej roli.
Amavisca: Dlaczego Real miałby nie wygrać finału?
Były piłkarz Królewskich na temat spotkania z Borussią
REKLAMA
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się