Coraz pewniejszym staje się fakt, że do Realu przyjdzie Jose Antonio Camacho, a wraz z nim obrońca Benfiki, Luisao.
Anderson Luiz Silva, bo tak brzmi jego prawdziwe nazwisko, od zeszłego sezonu występuje w Benfice. Zeszłego lata trafił do klubu z Lizbony, choć bliski był transferu do Królewskich. Nie wiedzieć czemu, nie przyszedł do Madrytu choć szefowie Realu mieli prawo pierwokupu tego zawodnika i wykładając 50% jego ówczesnej wartości zasililiby szeregi obronne jeszcze aktualnych mistrzów Hiszpanii. Real nie skorzystał z tej opcji i rosły, bo mierzący aż 192 cm, występował przez ubiegły sezon w linii obronnej zdobywcy pucharu Portugalii. Cały sezon to za dużo powiedziane, bo zdolny brazylijski obrońca zagrał tylko w ostanich 15 spotkaniach zdobywając 3 bramki. Wcześniej borykał się z różnorodnymi kontuzjami. Dzięki swojej dobrej grze został nagrodzony powołaniem do reprezentacji Brazylii na najbliższe mecze.
Camacho bardzo sobie chwali tego piłkarza i uważa, że mógłby zostac dobrym partnerem w obronie dla Samuela - o ile ten trafi do Realu. Kwota za jaką mógłby przyjść do Madrytu nie powinna być większa niż 5 mln euro.
Zaciąg z Benfiki
Razem z Camacho do Realu może trafić obrońca reprezentacji Brazylii.
REKLAMA
Komentarze (29)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się