– Pierwszym celem jest zajęcie jednego z pierwszych czterech miejsc w grupie. Galatasaray jest naszym bezpośrednim rywalem i również walczy o miejsce w pierwszej czwórce. Zwycięstwo będzie bardzo ważne i, moim zdaniem, prawie przesądzi o zakwalifikowaniu się do ćwierćfinałów. Jesteśmy świadomi trudu, ponieważ dużo kosztowało nas pokonanie rywali u siebie – przyznał Pablo Laso przed pojedynkiem w Stambule.
– Uważam, że jest to zespół bardzo zdolny, w wielu elementach; zespół z wieloma wariantami gry, z zawodnikami kontrolującymi jej tempo, jak Arroyo, a także dobrze rzucającymi, jak Akyol, Domercant czy Hairston, bardzo aktywny gracz. Ponadto do zdrowia wrócili Aldemir i Mensah-Bonsu, dający drużynie znacznie większą solidność pod koszem, stanowiącą dodatek do duetu Ercega i Macvana. Będzie to spotkanie bardzo trudne, podobnie jak pierwsze, rozegrane tutaj. Jestem przekonany, że będą chcieli odnieść zwycięstwo przeciwko nam, co pomoże im na zakwalifikowanie się dalej.
– Galatasaray miało sporo kontuzji, a skład, którym rozpoczęli, był odmienny od obecnego. Początek Top 16 mieli trudny, ale udało im się wrócić i walczą o udział w ćwierćfinałach. Spotkanie ma duże znaczenie zarówno dla nich, jak i dla nas. Byli zdolni odrobić na wyjeździe straty poniesione u siebie. Abdi İpekçi to dość gorąca hala, podobnie jak kibice Galatasarayu. Spodziewam się atmosfery typowej dla tureckich parkietów. Drużyna musi się na to przygotować.
– Grali bardzo długo bez centrów, z czterema obwodowymi, wliczając w to Akyola, występującego w ostatnich minutach. Zespół z dużym powodzeniem trafia trójki, więc kluczowe będzie dla nas bycie bardziej solidnymi podczas takich sytuacji. Jesteśmy świadomi, że musimy ich tam zatrzymać, ponieważ ostatnio sprawiło nam to najwięcej kłopotów, szczególnie w końcówce spotkania.
– Zespół pracuje bardzo dobrze podczas tego tygodnia. Realizujemy plan pracy, w trakcie którego bierzemy na siebie większy wysiłek co dwa dni, z krótkim czasem na regenerację. Rozmowa o zmęczeniu dotyczy wszystkich drużyn. Rozgrywamy wiele meczów oficjalnych i zmęczenie jest czymś normalnych we wszystkich zespołach, nie tylko w Realu Madryt.
– Najbardziej u Sergio Rodrígueza cenię ciągłość. Wcześniej był zawodnikiem pojedynczych błysków czy momentów. Obecnie również to wykazuje, lecz jest bardziej stały w grze. Poprawił się w aspektach nie będących widocznymi dla widza, jak obrona, organizacja zespołu czy czytanie gry.
Laso: Galatasaray to bardzo zdolny zespół
Przedmeczowa wypowiedź trenera
REKLAMA
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się