Filipe Luis
– Wygranie dwumeczu z Realem w Lidze to anegdotka. Ważne, że pozostajemy przy życiu przeciwko drużynom z rezerwowymi za 40 milionów euro, a dzieje się tak dzięki intensywności gry i byciu drużyną. Nie patrzymy na to, gdzie jesteśmy, ale to walka i dopóki będziemy mogli, to będzie walczyć o mistrzostwo.
– Wyjeżdżamy z gorzkim posmakiem przez to, że strzelili nam bramkę w sposób, który boli. Jednak trzeba też docenić ten punkt. Kiedy tracisz szybko gola, to trzeba walczyć o spotkanie. Było ciężko, ale graliśmy wypracowane akcje i dzięki intensywności dopięliśmy swego. Chcieliśmy utrzymać mecz w drugiej połowie. Oni nie mieli żadnej klarownej okazji, bramka padła po odbiciu się piłki.
– Słowa Ancelottiego o brutalnym meczu? Graliśmy z intensywnością, ale nie z brutalnością. Nie zostawialiśmy miejsca rywalowi i podłączaliśmy się w ataku. Nie straciliśmy intensywności, to nasz znak.
Juanfran
– Zasłużyliśmy na wygraną. Rozegraliśmy wielkie spotkanie, mieliśmy dobre okazje, mieliśmy większa intensywność i siłę. Nie czujemy się dobrze po remisie. Szkoda, ale drużyna pozostała przy życiu. Pojawili się ludzi, którzy mówili, że jesteśmy w złej dyspozycji, że się wypompowaliśmy, ale tutaj nikt nie jest wyczerpany.
– Pewnemu sektorowi nie podoba się, że jesteśmy na takim miejscu. Ci ludzie są przyzwyczajeni, że Real i Barcelona co roku walczą o mistrzostwo. Jednak jest też inny sektor, któremu podoba się oglądanie Atleti w takim miejscu i to, co pokazujemy.
– Sędziowie wykonują swoją pracę i starają się to robić jak najlepiej. Czasami są lepsi, a czasami gorsi. Jednego dnia mogą pomóc, innego zaszkodzić, ale starają się wykonywać swoją pracę i trzeba to uszanować. Nie widziałem akcji, o które pytacie.
Filipe Luis i Juanfran po meczu
Odczucia obrońców Atleti
REKLAMA
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się