Menu
Leszczu / Klatus

RealMadryt.pl w Madrycie: Przypadek determinuje nasze życie cz. 2

O spotkaniu z…

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Po meczu koszykówki mieliśmy styczność z największym chyba zaskoczeniem podczas całego wyjazdu. Pamiętacie, jak kilka dni temu pisaliśmy, że przypadek determinuje nasze życie? No właśnie. Miły, wysoki pan z łysiną na głowie, zaprosił nas do strefy mieszanej, która znajduje się tuż przy szatniach koszykarzy. Tam po kolei wychodzili między innymi Mirotić, Slaughter czy Chacho. Zanim jednak zawodnicy wykąpali się po meczu, do szatni udał się… sam Florentino Pérez. Prezes Królewskich chciał zapewne pogratulować koszykarskiej ekipie kolejnego zwycięstwa i objęcia pozycji lidera w grupie Euroligi. Nie zaskoczyło nas, że do prezesa trudno jest podejść – stewardzi niechętnie pozwalali na podążanie za Florentino. Kiedy prezes wyszedł z szatni, zrobiliśmy mu kilka zdjęć, a ten... sam zaproponował, byśmy zrobili sobie z nim fotkę – „Foto, chicos?”.



Hiszpańska otwartość i bycie sympatycznym nie są mu obce, ale podobnie było przed dwoma laty w Barcelonie. Wówczas sternik Realu Madryt przez dobre dwie godziny pozował do zdjęć z kibicami pod hotelem, w którym zatrzymali się Blancos. Nic się nie zmieniło. Podczas króciutkiej sesji wymieniliśmy z prezesem kilka słów. Uwierzcie, że trudno zebrać myśli w takim momencie. Wypaplaliśmy więc: „Presi, gracias por Cristiano y Bale”. Prezes wyglądał na zadowolonego i mocno rozbawionego, co widać na zdjęciu powyżej, ale natychmiast dorzucił: „Y Benzema, Benzema… BBC!”. Widzimy, że w doniesieniach prasy na temat ulubieńców Péreza jest jednak sporo prawdy. Oczywiście fotki wyglądają jakby były robione kalkulatorem, ale w takich chwilach ciężko o pewną rękę, szczególnie u redaktora Leszcza.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!