– Pierwsze, co przychodzi do głowy, to że chciałbym zagrać. Gdzie? To proste: Chciałbym zagrać w Schalke na Veltins Arena i w Realu na Bernabéu. Muszę uczciwie przyznać, że dla mnie ciężko było zmierzyć się w wielkim meczu przeciwko którejś z moich ekip. Więc jestem bardzo szczęśliwy z oglądania tego starcia jako fan i jako obserwator – powiedział Raúl oficjalnej stronie Schalke.
– Nie mogę jednak powiedzieć za kim jestem, chociaż w Realu Madryt dorastałem i spędziłem tam praktycznie całą swoją karierę, celebrując wielkie sukcesy. To był niesamowity czas. W Schalke byłem krócej, ale przeżyłem ten okres z intensywnością, której sobie nie wyobrażałem. Nigdy nie sądziłem wyjeżdżając z Gelsenkirchen, że pozostanę w taki sposób połączony z klubem. Obejrzę ten mecz na naprawdę wygodnej pozycji.
– Schalke musi pokonać wszystkie swoje ograniczenia w obu meczach. Wszyscy zawodnicy muszą dać z siebie 120% i wykorzystać swój potencjał, a także oczywiście mieć szczęście. Schalke powinno osiągnąć pozytywny wynik u siebie, bo inaczej na Bernabéu będzie ciężko.
– Na kogo trzeba uważać? Myślę, i nie jest to nic nowego, że takim zawodnikiem jest Cristiano Ronaldo. Jest w najlepszym okresie swojej kariery i ostro rywalizuje w każdym spotkaniu. Jego postawa i jego stabilność są godne podziwu. Xabi Alonso także jest bardzo ważny w Realu Madryt, jest jak dyrygent orkiestry w środku pola. Są też inni ważni gracze, jak Casillas czy Ramos.
– Obecność na meczu? Chciałbym, ale tego samego dnia mam spotkanie Azjatyckiej Ligi Mistrzów z Al Sadd. Na szczęście, będę mógł obejrzeć mecz w telewizji, jeśli tylko się nie zepsuje. Niewiele razy byłem tak szczęśliwy z tak innej pozycji.
Raúl: Jestem szczęśliwy jako obserwator
Hiszpan o starciu Schalke z Realem
REKLAMA
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się