– Real Madryt jest trudnym przeciwnikiem, ale nigdy nie wiesz, gdzie zdobędziesz punkty, żeby zmienić dynamikę. To najgorszy rywal, z którym możesz się zmierzyć w naszej sytuacji, jednak w zeszłym sezonie pokonaliśmy go. Nigdy nie wiadomo, gdzie zdobędziemy tak potrzebne punkty – powiedział Ángel Lafita, zawodnik Getafe.
– Powinniśmy zagrać dobrze z tyłu i być zjednoczeni, żeby nie zostawić żadnego marginesu na błąd, już to robiliśmy. Musimy pokazać nasze silne strony, znów uwierzyć w siebie, wykonać zaplanowane zagrania, być konkurencyjnymi, agresywnymi i niech piłka w końcu wpadnie do siatki, ponieważ niedawno odbiła się od słupka i wyszła poza boisko. To kwestia szczęścia.
– Mamy ochotę na to, żeby już była niedziela, ponieważ nikt nie lubi przegrywać i mieć na koncie tylu meczów bez zwycięstwa, a już jest ich dużo. Drużyna i kibice zasługują na tą wygraną jak najszybciej. Mamy nadzieję, że to się stanie już w niedzielę.
– Już przeżyłem taką sytuację, że byłem w strefie spadkowej, nawet dwanaście punktów od bezpiecznej strefy, co jest ekstremalne. Oczywiście nie jesteśmy w tak złej sytuacji, ani nawet nie jesteśmy blisko niej, ale musimy być uważni i odpowiedzialni za rzeczy, których nie robimy dobrze. Musimy być zaangażowani i w niewygodnych momentach być jeszcze bardziej zjednoczeni. Wszystko zależy od tego, żebyśmy byli grupą, musimy zostawić indywidualności na boku.
– Kiedy nie zdobywasz punktów, wszystko staje się coraz gorsze, jednak w takiej sytuacji najważniejsze jest skupienie się na sobie i na tym, co musisz poprawić, żeby zmienić dynamikę. Wszyscy muszą się zaangażować, w dodatku nie sprzyja nam szczęście. Myślę, że zasłużyliśmy na lepsze wyniki, ale w futbolu pojawiają się dynamiki, serie. To może się zmienić, kiedy najmniej się tego spodziewasz.
Lafita: W naszej sytuacji Real Madryt to najgorszy rywal
Wypowiedzi zawodnika Getafe
REKLAMA
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się