– Barcelona straciła punkty u siebie i mogliśmy nadrobić straty, ale zrobiliśmy to tylko częściowo. Atlético ciągle gra bardzo pewnie, takie są statystyki, jednak w tej kolejce Liga się nie rozstrzygnęła, zostało jeszcze wiele kolejek – powiedział po meczu Miguel Pardeza.
– Wykluczenie Cristiano? Ta decyzja wydawała mi się delikatnie niesprawiedliwa, jeśli ktoś w tej sytuacji zasłużył na czerwoną kartkę, był to ten, kto sprowokował tę sytuację, Cristiano powinien zostać na boisku. Wydaje mi się, że to przez sytuację z Gurpegim, ale to on pierwszy położył ręce klatce piersiowej Cristiano, a później starał oszukać arbitra. Trzeba przeanalizować tę sytuację na spokojnie i nasz departament podejmie decyzje, czy będziemy się odwoływać.
– To był bardzo pracowity mecz i prawda jest taka, że zamieszanie z czerwoną kartkę powstało przy stanie 1:1.
– Jesé? Zdobył bramkę na trudnym terenie. To chłopak, który potrafi zainspirować i ma olśniewające występy.
– Athletic zagrał bardzo dobrze, naciskał na nas bardzo wysoko i wymuszał błędy przy rozgrywaniu akcji. W ten sposób straciliśmy wiele piłek. Nie potrafiliśmy przedostać się pod ich pole karne.
– Athletic nie przegrał jeszcze u siebie w Lidze, jest wyjątkowo silny, bardzo dynamiczny i waleczny, co jest poparte świetnym przygotowaniem fizycznym.
– W rzeczywistości odrobiliśmy punkt do Barcelony i straciliśmy dwa do Atlético. Z pewnością bezpośrednie starcia będą miały wielkie znaczenie z osiągnięciu celów.
– Puchar Króla? Podejdziemy do niego z maksymalną powagą i świadomością, że nasz rywal jest bardzo pewny siebie. Nie będzie łatwo. Mamy nadzieję, że wróci Bale, który nie miał szczęścia do urazów.
– Luis Aragonés? To wielka strata przez to co wniósł do hiszpańskiego futbolu. Chciałbym wysłać uściski dla całej jego rodziny. Życie nas zaskakuje, to wielka strata.
Pardeza: Liga jeszcze się nie rozstrzygnęła
Kilka słów od dyrektora Królewskich
REKLAMA
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się