Według Vicente Del Bosque przyjście Ronaldo, wcale nie oznacza, że "Królewscy" będą rządzić przez cały sezon.
Real ma już w swoim składzie wielkie gwiazdy, jak Zidane, Figo, czy Raul, a jednak wciąż kupuje wielkich graczy. Del Bosque twierdzi, że tylko dobra forma jest wciąż kluczem do gry w pierwszym składzie.
Real zdobył w piątek Superpuchar Europy zwyciężając Feyenoord Rotterdam 3:1. Del Bosque: "Mamy do wygrania pięć tutyłów w tym sezonie. Jeden już zdobyliśmy. Jest do bardzo dobry początek". "Nasza dominacja w Europie jest niekwestionowana, jednakże żadna drużyna nie jest nie do pobicia. Mamy bardzo dobrych graczy i musimy jechać do miast takich jak Vitoria, Pampeluna, czy San Sebastian by pokazać dobry futbol (w zeszłym sezonie nie bardzo "kleiła się" gra Realowi przeciw drużynom z tych miast- przyp. Hugo)"- mówi trener Los Merengues, który jednocześnie jest zadowolony z tego, że Ronaldo podpisał kontrakt z Realem- "Ronaldo był najlepszym napastnikiem ostatnich mistrzostw świata, więc podpisaliśmy kontrakt z zawodnikiem świetnym, który już ma na swoim koncie tytuły. Mam nadzieje, że pomoże on klubowi w osiągnięciu sukcesów, bo jest piłkarzem nietuzinkowym właśnie. Tacy jak on zawsze grali w składzie Blancos".
Ponadto Del Bosque mówi jeszcze o Ronnim: "Posiadanie w swoim składzie piłkarzy jego pokroju jest niezwykle luksusowe dla trenera. To nie problem wybierać do składu z takich piłkarzy jak Ronaldo".
Zaprzeczył trener Realu, jakoby transfer Ronaldo miał podłoże marketingowe, a nie taktyczne, dla potrzeb drużyny.
"Oczywiście cieszę się z tego transferu. Uważam, że wszyscy fani madryckiego klubu powinni być szczęśliwi. On jest bardzo dobry, a my tylko takich szukamy do sprowadzenia do Madrytu. To nie żaden kaprys prezesa, my go sprowadziliśmy po to, by grał bardziej efektywnie z innymi graczami Realu".
Tak, jak dla trenera i dla fanów wiadomość ta jest bardzo satysfakcjonująca (nie dla wszystkich), tak dla piłkarzy tak dobra już nie jest. Może ona wywołać wiele niesnasek w szatni Realu z niektórymi jego piłkarzami oraz samym Ronaldo. Wiadomo, że kilku z nich jest wytyczonych do odejścia z Realu za darmo do Interuw grudniu, natomiast Fernando Morientes był włączany od razu do tzw. "transakcji wiązanej". Był kartą przetargową działaczy Realu. Najpierw miał zostać sprzedany do Interu, skąd miał z kolei odejść do Barcelony. Sam piłkarz się jednak nie zgodził .
"Zawsze przy transferze kogokolwiek, dla kogoś z klubu jest to coś niewygodnego (strata miejsca w składzie, utrata autorytetu itp.). To normalne"- mówi trener przed zbliżającym się meczem La Liga przeciw Espanyolowi- "Może być żal jednego z kolegów drużyny przez takie coś, ale to jest część futbolu. Najlepszym dowodem na ich przydatność w zespole jest coś takiego, jak w piątek widzieliśmy w Monaco. Jeśli jest dużo rozgrywek, jest to wtedy dobre dla klubu (piłkarze mogą się pokazać itp.)".
Jeszcze o Morientesie: "Nie rozmawiałem z nim jeszce o tej całej sprawie, ale trenował dobrze podczas treningu. I tylko on jeden jest w stanie powiedzieć, jak się czuje. Zobaczymy jak zagra jutro, jesli zagra"- mówi Del Bosque- "Mam nadzieje, że zachowa się respekt, jaki był zawsze, i że piłakrze zachowają się tak, jak profesjonaliści powinni".
Real ma więc duży wybór w przednich liniach (Ronaldo, Raul, Morientes, Portillo, Guti), ale wciąż w obronie nie ma godnego następcy Hierro, lub gracza mogącemu mu godnie partnerować. Del Bosque: "Nie zakupiliśmy żadnego obrońcy, ale mamy trzech bardzo dobrych; Hierro, Pavon, Ivan Helguera, którzy garantują odpowiednie zabezpieczenie tyłów, oraz Ruben, Borja, Navas na rezerwie, w każdej chwili możemy nimi dopełnić defensywę".
Del Bosque: "Real jest do pokonania..."
Według Vicente Del Bosque przyjście Ronaldo, wcale nie oznacza, że...
REKLAMA
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się