Ángel Di María nadal ciężko pracuje, aby się wykazać. Argentyńczyk dwa tygodnie po wykonaniu kontrowersyjnego gestu w stronę publiczności zgromadzonej na Santiago Bernabéu jest regularnym graczem pierwszego składu w ustawieniu 4-3-3. El Fideo znalazł się w pierwszej jedenastce w trzech ostatnich meczach i strzelił podczas nich dwie bramki. Wydaje się, że Di María wrócił na właściwe tory.
Ancelotti umiejętnie ugasił pożar, który wznieciła afera związana z „poprawieniem sobie” przez Di Maríę w meczu z Celtą. Argentyński zawodnik kilka dni później, podczas spotkania z Osasuną pozostał na ławce rezerwowych, aby uniknąć spodziewanych wyrzutów ze strony kibiców.
W meczu z Rayo Vallecano Carletto wypróbował Di Maríę na pomocy, tej samej pozycji, na której Ángel gra w reprezentacji. Jest to jedyny możliwy sposób, aby Argentyńczyk i Bale mogli grać razem. Dla Włocha El Fideo jest kluczowy dla zachowania równowagi. Jego gra pomaga drużynie w bronieniu się. W gruncie rzeczy, jednym z jego zadań jest ubezpieczanie Marcelo, którego chaotyczny styl jest w ten sposób chroniony przez zdolność gracza Albicelestes do odbioru piłki.
Reprezentant Argentyny jest jednym z najczęściej wybieranych graczy przez Ancelottiego. Nie wystąpił tylko w trzech meczach. Di María grał w 27 spotkaniach, w tym 21 razy w wyjściowym składzie zdobywając osiem goli i notując dziewięć asyst.
.
Teraz, kiedy Di María kolejny raz przybiera główną rolę w zespole jakakolwiek szansa na jego odejście podczas zimowego okienka transferowego jest praktycznie wykluczona. Sytuacja Ángela odwróciła się w dwa tygodnie, a gest wykonany przez niego podczas meczu z Celtą został wyparty przez jego występy i zdobyte gole.
Di María powraca do łask
Argentyńczyk jest ważnym elementem układanki Ancelottiego
REKLAMA
Komentarze (32)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się