Marca jeszcze przed dzisiejszą konferencją Carlo Ancelottiego rozważała, jaki skład jutro do gry deleguje trener. Największą zagadką jest to, czy w pierwszym składzie zagra Jesé, czy też Di María. Kanaryjczyk został dwunastym piłkarzem Królewskich, ale coraz odważniej i coraz częściej puka do drzwi wyjściowej jedenastki. Niewykluczone, że pojawi się w niej znowu już jutro, w meczu z Realem Betis. Jego największym rywalem o miejsce w składzie jest Di María, który mimo niedawnych kontrowersji wciąż może liczyć na zaufanie trenera.
Sam Carlo Ancelotti nie powiedział dziś na konferencji zbyt wiele o sytuacji Hiszpana i Argentyńczyka, chociaż zabrał głos na tematy taktyczne: „Graliśmy bez Isco, wstawiając Jeségo jako napastnika obok Benzemy przeciwko Celcie. Graliśmy bez Isco, wstawiając też Di Maríę, ale nie jako ofensywnego pomocnika, a jako gracza pomocy w linii trzech piłkarzy”.
Spotkanie z Betisem niemal na pewno rozpocznie trójka: Karim Benzema, Cristiano Ronaldo i Gareth Bale, zostawiając jedno wolne miejsce dla ofensywnego piłkarza. Isco w poprzednich meczach spisywał się poniżej oczekiwań, dlatego tym razem prawdopodobnie usiądzie na ławce rezerwowych. Wydaje się, że o ostatnie wolne miejsce w ofensywie powalczą właśnie Di María i Jesé.
Di María i Jesé walczą o miejsce w składzie na Betis
Kto zagra na Benito Villamarín?
REKLAMA
Komentarze (28)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się