REKLAMA
REKLAMA

Do Pampeluny po awans

Rewanżowy mecz 1/8 finału Pucharu Króla
REKLAMA
REKLAMA

Dziś Królewskich czeka kolejny wyjazd na nieprzyjazny teren do Pampeluny. Dlaczego nieprzyjazny? Wystarczy przypomnieć ostatnie starcie z Osasuną na El Sadar, które miało miejsce 14 grudnia 2013 roku, zakończone wynikiem 2:2. Gdyby nie gol Pepe, to Real wróciłby do Madrytu bez choćby jednego punktu. Dzisiejsza sytuacja jest jednak bardziej komfortowa niż miesiąc temu, bowiem Blancos nie muszą odnieść zwycięstwa. W pierwszym spotkaniu wygrali skromnie 2:0, jednak taka zaliczka pozwala na grę z nieco mniejszą presją, ale z zachowaniem pełnej koncentracji. Carlo Ancelotti powiedział na konferencji, że trzeba szybko strzelić pierwszego gola. Włoch ma rację, ponieważ wtedy losy dwumeczu będą praktycznie rozstrzygnięte.

Obie drużyny grały w weekend mecze ligowe. Osasuna, dzisiejszy rywal Realu, wygrała ważny wyjazdowy mecz z Betisem 2:1, natomiast Królewscy skromnie pokonali Espanyol 1:0. Javi Gracia zapowiada, że jego drużyna się nie podda i ma nadzieje na awans; przypomniał mecz ligowy, w którym Osasuna prowadziła 2:0. Trener Rojillos ma jednak świadomość, że to będzie zadanie bardzo trudne do wykonania.

Jego odpowiednik, Carlo Ancelotti, z pewnością również podchodzi do tego meczu poważnie i profesjonalnie. Wiadomo już, że w dzisiejszym meczu odpoczną Marcelo i Modrić, a miejsce Brazylijczyka zajmie powracający po kontuzji Coentrão. Poza tym, można spodziewać się optymalnego składu, choć z pewnością Królewscy będą chcieli szybko rozstrzygnąć losy dwumeczu. Choćby ze względu na czekający ich wyjazd do Sewilli na mecz z Betisem, który już w sobotę.

Nie można kalkulować, nie można liczyć na szczęście ani na słabszy dzień rywala. Trzeba po prostu wygrać, zresztą jak każde inne spotkanie. Rywal będzie walczył na całego, będzie gryzł trawę i zrobi niemal wszystko, by awansować. Ostatnie dwa mecze na El Sadar kończyły się remisami. Jak będzie tym razem?

Transmisja meczu od 21:30 na sport.tvp.pl, natomiast retransmisja od 23:20 na TVP Sport.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (47)

REKLAMA