REKLAMA
REKLAMA

Domowy tydzień

Koszykarze zagrają u siebie z Galatasaray
REKLAMA
REKLAMA

Koszykarze Realu Madryt wreszcie zaprzestali podróży i osiedli na dłużej w stolicy, zyskując okazję do odpoczynku i regeneracji. Publiczność odwiedzająca Palacio de los Deportes będzie miała zatem pierwszą w tym roku okazję, by obejrzeć magiczny spektakl w wykonaniu podopiecznych Pabla Lasa. Najbliższym gościem stołecznej hali będzie Galatasaray Liv Hospital.

Kibice madryckiego zespołu zostali naładowani pozytywnymi emocjami już w przeddzień piątkowego spotkania. Klub doszedł do porozumienia z Sergio Rodríguezem i przedłużył jego umowę, zatrudniając zawodnika na kolejne cztery sezony. Znakomicie funkcjonująca drużyna może być zatem spokojniejsza o dynamiczną grę – dopóki brodatemu rozgrywającemu sił starczy, będzie doskonale wyreżyserowana. Bardzo prawdopodobne, że to właśnie on poprowadzi drużynę do dwudziestego ósmego zwycięstwa z rzędu.

Galatasaray trafiło do grona najlepszej szesnastki mimo kłopotów z kontuzjami i kilkoma roszadami. Stracili takich graczy, jak Manuchar Markoiszwili, Erwin Dudley czy bardzo ważny pod obręczą Nathan Jawai. Mało tego! Zastępujący go Pops Mensay-Bonsu i Furkan Aldemir również nie wyjdą na madrycki parkiet, o czym poinformował na konferencji prasowej trener zespołu, Ergin Ataman. Szczególnie brak podkoszowych może im zaszkodzić, bowiem osłabi jeden z kluczowych elementów – zbiórki.

Rundę Galatasaray rozpoczęło od porażki z Maccabi Electra, różnicą sześciu punktów (84:90). Niedużo, biorąc pod uwagę ciągłe kłopoty ze składem. Piłkarska drużyna madryckiego klubu rozprawiła się w obecnym sezonie ze stambulskim klubem dwukrotnie, w sposób bezlitosny. Należy wiązać nadzieję z tym, że koszykarze pójdą w ich ślady.


Real Madryt zmierzy się z Galatasaray Liv Hospital w piątek, o godzinie 20:45, na parkiecie Palacio de los Deportes. Spotkanie zakończy zmagania w 2. kolejce fazy Top 16 rozgrywek Euroligi.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

REKLAMA