Wyjeżdża pan z Santiago Bernabéu ze świadomością, że pańska drużyna mogła wywalczyć coś więcej?
Tak. Do momentu, gdy Real Madryt zdobył pierwszego gola, mieliśmy takie same albo nawet lepsze sytuacje niż oni. Przy 0:1 też mieliśmy okazje. Żeby pokonać Real Madryt, trzeba wykazać się skutecznością. Prezentowaliśmy się dobrze w defensywie i graliśmy śmiało w ataku. Zatrzymaliśmy ich kontrataki. Byliśmy w grze do chwili stracenia drugiego gola. Jestem zadowolony z meczu. Nie zdobyliśmy punktów, ale to spotkanie nas wzmocni.
Jak pan oceni występ Orellany?
To był bardzo kompletny mecz, defensywny, co kosztowało sporo zawodników ofensywnych. Spisał się dobrze. Wnosił w ofensywie szybkość i potrafił spowodować zamieszanie. Przyszłość pokaże czy będzie grał więcej, czy mniej. To zależy od niego.
Co pan czuł wracając na Bernabéu?
W roli trenera odczucia są o wiele bardziej light. Nie tak, jak w roli zawodnika, gdy puls skacze do dwustu uderzeń na minutę. Znam dobrze Real Madryt, ponieważ nasi rywale kolejkę wcześniej zawsze z nimi grają. Są na wysokim poziomie i potrafią zrobić różnicę. Dzisiaj też tak było. Mają możliwości do zdobywania tytułów. Wiele okaże się w marcu, wtedy będzie można ich ocenić na podstawie meczów z zespołami na ich poziomie w Lidze Mistrzów.
Celta Vigo znalazła się w strefie spadkowej. Czego drużyna potrzebuje, żeby ją opuścić?
Wiedziałem, że ostatnie pytanie będzie najbardziej pozytywne. Potrzebuje tego, żeby pewien okrągły przedmiot wpadał do siatki.
Luis Enrique: To spotkanie nas wzmocni
Konferencja prasowa trenera Celty Vigo
REKLAMA
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się