Menu
marthen / własne, ACB.com

Historia napisana w Badalonie

Koszykarze pokonali Joventut (68:72)

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

O tym, jak niesamowita w obecnym sezonie jest koszykarska drużyna Realu Madryt, napisano już wiele. Wszystkie pochwały są w pełni zasłużone, o czym obserwatorów przekonują sami zawodnicy. Zwycięstwo w meczu przeciwko Joventutowi (68:72) było dwunastym w Lidze Endesa i dwudziestym czwartym z rzędu w całym sezonie. Od piątku wyczyn ten stanowi za nowy rekord klubu.

Dorobek obu drużyn był tego wieczoru wyjątkowo ubogi. Minuty otwierające spotkanie wypełnione były chaotyczną grą, skupiającą się głównie pod koszem. Zawodnicy korzystali z każdej okazji, aby oddać rzut, tak więc skuteczność utrzymywała się na bardzo niskim poziomie. Oglądanie takiej koszykówki nie dostarczało żadnej przyjemności.

Królewscy zaczęli prezentować się lepiej dopiero w drugiej kwarcie, kiedy to trafili sześć punktów z rzędu (12:22). Powiew świeżości i sprawniejsze akcje zagwarantował Sergio Rodríguez, zachęcający kolegów do większego ruchu bez piłki. Trudno było ich przekonać, co zakończyło się zniwelowaniem strat przez gospodarzy do jednego kosza (29:31). Pięć dodatkowych punktów nieco poprawiło sytuację, lecz Pablo Laso nadal nie był zadowolony z postawy podopiecznych.

Real Madryt próbował po przerwie przyśpieszyć, zabiegać rywala, lecz ten ratował się przewinieniami, skutecznie ograniczającymi te zapędy. Wyprowadzeni z równowagi przyjezdni nie potrafili umieścić piłki w obręczy przez ponad pięć minut! Całe szczęście, Joventut nie skorzystał z nieporadności przeciwnika i nie zdołał go wyprzedzić, jedynie się do niego zbliżył. Punktową suszę przerwał Sergio Llull, celnym rzutem z dystansu. Moment okazał się kluczowy, bowiem zaraz po nim madrytczycy odzyskali kilka piłek i przeprowadzili skuteczne kontrataki. Dziesięć punktów przewagi znów znalazło się w ich rękach (34:44).

Warunki nie stały się łatwiejsze ani przez chwilę. Zespół nie był w stanie podporządkować sobie gry, nie wyprowadzał kontr, nie bronił na wysokim poziomie, stracił sporo piłek. Co najciekawsze, znacznie lepiej radził sobie w strefie podkoszowej, aniżeli zza obwodu. Katastrofalna skuteczność w rzutach z dystansu (4/24) tylko to potwierdza. Końcowa przewaga byłaby większa, gdyby zespół utrzymał koncentrację w ostatnich sekundach. Joventut zebrał siły i zdobył siedem punktów w trzydzieści sekund. Na więcej zabrakło już czasu.


68 – FIATC Joventut (12+17+10+29): Vives (4), Joseph (14), Kirksay (13), Savané (12), Shurna (6) – Llovet (1), Miralles (4), Cochran (9), Ventura (5), Barrera (-).

72 – Real Madryt (16+20+13+23): Llull (9), Fernández (13), Darden (5), Mirotić (9), Bourousis (4) – Draper (-), Reyes (4), Rodríguez (21), Carroll (3), Slaughter (-), Mejri (4).

Skrót spotkania | Statystyki | Tabela

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!