REKLAMA
REKLAMA

Ciężar gry na plecach Bale'a

Czy Walijczyk podoła wyzwaniu?
REKLAMA
REKLAMA

Dziś jest dzień Garetha Bale'a. Bez cienia Cristiano Ronaldo, Walijczyk wyjdzie na murawę stadionu Santiago Bernabéu jako odpowiedzialny za liderowanie drużynie. Ostatni letni transfer Realu będzie miał cały ciężar gry na swoich plecach. Dziś po raz pierwszy Bale usłyszy hymn Ligi Mistrzów na Bernabéu, wychodząc w wyjściowej jedenastce w koszulce Realu Madryt. Dodatkową zachętą dla Bale'a jest to, że dziś wszystkie reflektory będą skierowane na niego.

Po początku sezonu, w którym Walijczyk nie grał z powodu urazu i braku przygotowania, wreszcie Real Madryt może korzystać z pełni umiejętności Bale'a. Cztery bramki w ostatnich pięciu występach to pokaz umiejętności skrzydłowego Królewskich. Dzięki niemu, dzięki jego bramkom i asystom, Real rozgromił między innymi Almeríę i dziś chce to samo zrobić z Galatasarayem.

Gareth Bale już wie, jak to jest zdobywać bramki w Lidze Mistrzów z herbem Realu Madryt na piersi. Uczynił to bowiem w najtrudniejszym meczu fazy grupowej - na wyjeździe z Juventusem. Ten gol dał mu dużo pewności siebie i teraz Walijczyk musi zaprezentować swoje umiejętności przywódcze. W Tottenhamie nie raz je demonstrował, ale pokazanie tego w Realu Madryt to zupełnie co innego.

Ancelotti zmienił nazwę prawej strony murawy na Santiago Bernabéu i postawił znak «własność Garetha Bale'a». W dzisiejszym spotkaniu, w którym zabraknie Cristiano, wszystkie piłki, zamiast do Portugalczyka, będą kierowane do Bale'a. Rywal, rozgromiony w pierwszym spotkaniu, nie jest taki sam, jak wtedy. Mancini zmienił styl Galatasarayu, ale w defensywie nadal mają mnóstwo problemów, co stwarza okazję dla Bale'a na pokazanie swoich umiejętności.

Mecz rozpocznie się hołdem dla Cristiano, ale to w nogach Walijczyka leży zapewnienie Królewskim awansu z pierwszego miejsca w grupie. Po raz pierwszy wszystkie oczy będą dziś skierowane tylko na niego.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (56)

REKLAMA